in ,

Para zaczęła się przepychać na balkonie i doszło do wypadku. Wszystko nagrał przechodzień.

W sobotę 29 maja w Sankt Petersburgu w Rosji doszło do czegoś, co zmroziło krew w żyłach mieszkańców. Pewna para podczas kłótni na balkonie zaczęła się szarpać. Barierki nie wytrzymały i w momencie runęła o beton. Wyglądało to naprawdę groźnie. Nagranie z całego zajścia trafiło do sieci.

Nie ma wątpliwości co do tego, że kłótnie kończą się różnie. W tym wypadku rozegrał się prawdziwy dramat. Para trafiła do szpitala. Internauci nie mogą uwierzyć w to, co się stało.

Skłócona para wypadła z balkonu

Olga i Jewgienij to mieszkańcy Sankt Petersburga, których wczoraj koło godziny 10:00 spotkała bardzo niemiła sytuacja. Doszło między nimi do kłótni, która przerodziła się w szarpaninę. Z pewnością nie spodziewali się, że lada moment wylądują na chodniku.

Świadkiem całego zajścia był pewien turysta. Miał włączoną kamerę, ponieważ filmował zabytki w mieście, kiedy nagle w kadrze pojawiła się niewiarygodna scena.

“Spacerowałem z kolegą i filmowałem tę historyczną ulicę. Zauważyłem ich i zacząłem kręcić, kiedy to się stało. Ktoś z doświadczeniem medycznym był w pobliżu i sprawdził puls, mówiąc, że oboje przeżyli. Zadzwoniliśmy po karetkę” – opowiadał świadek.

Na nagraniu udostępnionym przez użytkownika Twittera o nazwie Sushmit Patil, możemy zobaczyć, jak barierka nie wytrzymuje naporu i pęka, a skłócona para spada z wysokości ośmiu metrów. Władze Sankt Petersburga zajmują się aktualnie sprawdzaniem, czy balkon przypadkiem nie był już wcześniej uszkodzony.

Mężczyzna upadł, lądując na plecach, co mogło doprowadzić nawet do trwałej niepełnosprawności, natomiast kobieta spadła przednią częścią korpusu, co uchroniło jej głowę i brzuch. Para przeżyła wypadek, jednak trafiła do szpitala. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna mają liczne złamania i stłuczenia. Nie ma jednak wątpliwości co do tego, że upadek wyglądał na naprawdę groźny i mógł się zakończyć czymś o wiele gorszym.

Nagranie nie dla ludzi o słabych nerwach!

Źródło: o2.pl