in

Klientka sklepu zaczęła odrywać liście od kalafiora. Chwilę później spaliła się ze wstydu

Nie ma wątpliwości co do tego, że w sklepach każdego dnia dochodzi do absurdalnych sytuacji. Klienci są w stanie zrobić wszystko, aby zapłacić jak najmniej. Idealnym przykładem jest pewna pani, która obrywała liście z kalafiora.

Niektórzy klienci znajdują coraz to nowe sposoby na to, jak zapłacić o wiele mniej za wybrany produkt. Prawnicy niekiedy przecierają oczy ze zdumienia. To po prostu niewiarygodne!

Polacy robią co mogą, aby zapłacić jak najtaniej za zakupy. Sklepy spożywcze są otwarte i w trakcie pandemii koronawirusa w szczególności nie mogą narzekać na brak klientów.

Pani Agnieszka, pracująca w jednym z najpopularniejszych dyskontów w naszym kraju, stwierdziła, że o klientach można by napisać książkę. W rozmowie z portalem finanse.wp.pl poinformowała, że Polakom nie brakuje pomysłów na to, jak zaoszczędzić.

Jak się okazuje, najbardziej cwane osoby próbują ugrać najwięcej na sektorze z warzywami i owocami. To, co tam się dzieje, przechodzi niejednokrotnie ludzkie pojęcie.

Pan Arkadiusz, inny pracownik, opowiedział historię, która w momencie stała się prawdziwym hitem.

“Kobieta przed 50-tką na każdych zakupach obrywała liście z kalafiora i wrzucała je do skrzynki albo rozrzucała wokół. My to później musieliśmy sprzątać, żeby w sklepie nie było bałaganu. Po kilku takich sytuacjach koleżanka zwróciła klientce uwagę, że męczy się kompletnie bez sensu, bo przecież kalafior liczony jest od sztuki, a nie od kilograma. Więc nie musi obrywać liści, skoro nie zaoszczędzi. Kobieta zrobiła się purpurowa ze wstydu. Od tego czasu jej w sklepie nie widzieliśmy” – mówi Arkadiusz.

Sprzedawcy żartują, że lada moment ktoś przyjdzie do kasy z obranymi bananami czy pomarańczami.

Co o tym sądzicie? Byliście świadkiem podobnej historii? Dajcie znać w komentarzu!

Źródło: smakosze.pl