in

Wybierasz się na wesele? Lepiej uważaj – kara może być bardzo surowa!

Walka z pandemią cały czas trwa, a Polacy muszą przestrzegać obowiązujących zasad. Niestety, bardzo często bywa to uciążliwe i wiąże się z przykrymi sytuacjami. Właśnie wyszło na jaw, że pójście na wesele może skończyć się dla nas surową karą.

Pracodawcy robią, co mogą, aby zniechęcić pracowników do wybierania się na wesela z obawy przed koronawirusem. Przekonała się o tym na własnej skórze ekspedientka spod Garwolina. Kobieta zdecydowała, że opisze swoją historię na Facebooku.

Poprosiła o dzień wolny, ale nie spodziewała się czegoś takiego

„Poprosiłam o wolną sobotę, bo wybieram się na wesele. Właścicielka sklepu zagroziła, że jeśli wezmę udział w imprezie, odeśle mnie na 14-dniową kwarantannę. Czy szefowa ma takie prawo?” – pyta pani Andżelika.

Kobieta jakiś czas temu poprosiła swoją szefową o dzień wolnego, ponieważ 29 sierpnia miało być wesele, na które została zaproszona. Szefowa powiedziała, że się zgadza, jednak pod jednym warunkiem – jeśli pani Andżelika weźmie dzień wolnego, aby pójść na wesele, nie będzie mogła przyjść przez kolejne 14 dni do pracy.

„Uzasadniła to tym, że na takich imprezach masowych często dochodzi do zakażeń koronawirusem” – pisze ekspedientka na grupie dotyczącej porad prawnych na Facebooku.

Zastanawiało ją, czy pracodawca może zakazać jej przyjścia do pracy i pozostawienie jej bez wynagrodzenia przez ten czas. Pojawiło się mnóstwo komentarzy pod jej zapytaniem, ale niestety jednoznacznej odpowiedzi nie było. Niektórzy byli zdania, że jeśli pracodawca kieruje pracownika na kwarantannę, to te dni powinny być płatne. Inni byli po prostu wściekli na pracodawcę, którego interesuje to, jak pracownik chce wykorzystać swój wolny dzień.

Radca prawna z gpkancelaria.pl, Mirosława Strzelec-Gwóźdź napisała:

„Pracodawca nie jest uprawniony do dokonywania samodzielnej oceny stanu zdrowia pracownika, a w związku z tym nie może go skierować do odbycia kwarantanny. Organem w tym zakresie uprawnionym jest sanepid. Niedopuszczenie pracownika do pracy ze względu na potencjalne zakażeniem koronawirusem może narazić pracodawcę na zarzut o nękanie czy stosowanie mobbingu”

Inny radca prawny, Sławomir Paruch, był zupełnie innego zdania. Pochwalił pracodawcę za to, że jest ostrożny. Jednak powinien on ustalić tak grafik swojemu pracownikowi, żeby mógł np. nie pracować przez tydzień po imprezie rodzinnej i odpracować to w kolejnym okresie rozliczeniowym. Można również powiedzieć pracownikowi, żeby się przebadał lub na ten czas zlecić mu pracę zdalną, co niestety w przypadku pani Andżeliki nie jest możliwe.

A wy co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu!

Źródło: Money, pikio