in

Policja wtargnęła do kościoła i przerwała mszę – słusznie? Nagranie wywołało prawdziwą burzę w sieci.

W ostatnim czasie doszło do szokującej sytuacji, która odbiła się głośnym echem na całym świecie. To, co stało się w londyńskiej świątyni, zdumiało wszystkich. Policjanci wtargnęli do kościoła i wypędzili wiernych. Wszystko zostało nagrane przez jednego z wiernych.

Całe zajście miało miejsce 2 kwietnia w parafii Chrystusa Króla w londyńskim Balham. Każdy, kto nie zastosowałby się do poleceń, musiałby zapłacić mandat w wysokości 200 funtów.

Policjanci przerwali mszę

Policjanci wtargnęli do świątyni i stwierdzili, że zostały złamane reguły. Ksiądz nie miał pojęcia, co się dzieje – wszyscy mieli maseczkę, zachowywali odstęp, a limit osób był sprawdzany przez specjalne bilety. Funkcjonariusz mimo to stwierdził, że „to niezgodnie z prawem według obecnej regulacji dotyczącej koronawirusa. Nie macie prawa spotykać się w takiej liczbie osób wewnątrz pomieszczeń”.

Wierni zostali poproszeni o wyjście z kościoła.

“Powiedzieli, żeby opuścić kościół, bo inaczej wszyscy otrzymamy mandaty. Proszę wobec tego wyjść z kościoła, bo inaczej 200 funtów każdy zapłaci mandat. Duchowo przyjmiemy komunię świętą. Proszę szybko opuścić kościół, bo dzwonią po więcej policji. No to teraz jest problem jutro ze święconką” – mówił ksiądz prowadzący mszę, prałat Władysław Wyszowadzki.

Księża planują złożyć zażalenie w związku z tym, co się stało. Jak poinformowało Radio ZET, w Wielkiej Brytanii liczba osób przebywających w świątyni jest ustalana indywidualnie.

Na Facebooku można znaleźć nagranie Matthewa Szarańca, który tłumaczy:

“Policja wyprosiła nas z kościoła po tym jak ktoś zadzwonił na policję twierdząc, że są niezachowane ostrożności sanitarne. Każdy osoba musiała zabukować wejściówkę, bo miejsca były ograniczone z powodu pandemii, każdy miał maskę, był odstępy między ludźmi. Podłość ludzka nie zna granic. Ale sklepów przepełnionych nikt nie zgłasza czy komunikacji miejskiej, czy innych miejsc. Proszę, udostępniajcie dalej” – czytamy w poście z nagraniem.

“Wyszliśmy wszyscy, bo tak każdy by dostał mandat, prawdopodobnie nie przestrzegaliśmy przepisów, każdy miał zasłonięte usta i nos, zachowany był dystans, do kościoła można było wejść po uprzedni zabukowaniu wejściówki, bo liczba miejsc była ograniczona z powodu pandemii. Ale nikt nie zgłasza przepełnionych sklepów i komunikacji miejskiej czy innych miejsc. Jadąc dzisiaj autobusem, ograniczenie było do 14 osób, a było ponad 20 osób i kierowca wcale nie zwracał na to uwagi, i to jest w porządku według nich”– kontynuuje w komentarzu Matthew Szafraniec, odpowiadając na pytanie internautki, co w takim razie było nie tak.

Póki co nie wiadomo, co stało się dalej i czy wierni zostali ukarani mandatami.

Koniecznie obejrzyjcie nagranie poniżej!

Źródło: Onet, Wielka Brytania Online, Facebook, Radio ZET