Zdjęcie ilustracyjne freepik.com
in

Ma dziecko z własnym bratem. „Zrobiłabym to ponownie”

Sabreena Henderson zdecydowała się na niezwykły gest i urodziła dziecko swojemu bratu, który zawsze marzył o założeniu rodziny. Podobnie jak wiele innych par homoseksualnych, Shane i jego mąż Paul mieli problemy z uzyskaniem potomstwa poprzez surogatkę lub adopcję. Często jest to bardzo drogie i czasochłonne przedsięwzięcie, które wymaga dużo wysiłku i nakładów finansowych. Co o samym pomyśle mówi siostra mężczyzny? Czy było to trudne? Znamy szczegóły.

Urodziła bratu dziecko

To nietypowe rozwiązanie zostało omówione w artykule Daily Mail. Sabreena była jedyną z pięciu sióstr, która była w stanie urodzić dziecko, a po przeprowadzeniu badań okazało się, że jest najlepszą kandydatką na matkę zastępczą.

„Macierzyństwo zastępcze jest naprawdę drogie, podobnie jak adopcja, więc kiedy Shane i Paul byli gotowi, by zostać rodzicami, byłam szczęśliwa, mogąc to ułatwić” – wyjaśniła Sabreena cytowana przez Daily Mail.

Dlaczego to właśnie Sabreena zdecydowała się na ciążę?

„Moja najstarsza siostra miała już trzy cesarskie cięcie, więc nie za bardzo mogła to zrobić, a moje dwie młodsze siostry miały wtedy tylko 18 i 19 lat. Środkowa siostra bardzo źle znosiła swoje ciąże” – wyznała.

Sabreena zdecydowała się na nietypowe rozwiązanie, czyli użycie zarówno nasienia Paula (partnera jego brata), jak i swoich komórek jajowych, aby dziecko mogło mieć spokrewnionych obu ojców. Niestety pierwsza próba sztucznego zapłodnienia w listopadzie 2020 roku zakończyła się niepowodzeniem. Mimo to, trio nie poddało się i w kolejnych miesiącach podejmowano kilka dalszych prób. W końcu jedna z nich zakończyła się ciążą, choć niestety później doszło do poronienia. Sabreena postanowiła spróbować jeszcze raz.

Tym razem szczęście się uśmiechnęło, a wkrótce Sabreena dowiedziała się, że jest w ciąży. Pod koniec 2022 roku na świat przyszedł mały Tristan. Rodzina była zachwycona narodzinami dziecka i teraz wszystkie trudności, jakie przyszło im przejść, wydają się być nieważne. W końcu Tristan jest oczkiem w głowie obu ojców.

„Widząc szczęście w ich oczach i uśmiech na twarzy mojego brata, wszystko było tego warte. A gdyby mnie poprosili, zrobiłabym to ponownie w mgnieniu oka” – mówiła zachwycona siostra.

Co o tym sądzisz? Daj znać w komentarzu!

Źródło: o2.pl