fot. instagram/isabelleglastonbury
in

Myślała, że trafiła na miłość życia. Dzień po ślubie mężczyzna uciekł

Isabelle Glastonbury, romantyczka z Australii, wierzyła w siłę miłości i postanowiła znaleźć swoją prawdziwą miłość. W 2015 roku, w malowniczym Dallas, spotkała Michaela – przystojnego i czarującego Teksańczyka. Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia, a historia ich miłości wydawała się być naprawdę piękna. Szybko okazało się, że wszystko jest w porządku tylko pozornie…

Wszystko było tylko złudzeniem

Po intensywnym roku pełnym miłości i wzajemnych wyznań, Michael zdecydował się zrobić Isabelle niespodziankę i oświadczył się. Pełna radości para zaplanowała swoje wymarzone wesele. W 2018 roku przyszli małżonkowie postanowili oficjalnie związać się węzłem małżeńskim, a ceremonia odbyła się w urokliwym miejscu, Boathouse w Palm Beach. Przyjęcie weselne kosztowało ich ok. 140 tys. złotych.

Isabelle i Michael mieli żyć razem długo i szczęśliwie, ale niestety, jak to często bywa, los miał dla nich inne plany. W styczniu 2021 roku, po długim oczekiwaniu, Michael otrzymał wreszcie upragnioną wizę (płacili za nią rodzice kobiety). Isabelle i jej rodzice, pełni radości, postanowili uczcić ten moment i wybrali się na romantyczną kolację. Nie zdawali sobie jednak sprawy, że tego wieczoru ich życie zmieni się nieodwracalnie.

Gdy Isabelle wróciła do domu następnego dnia, była w szoku. Przewrotny los sprawił, że większość rzeczy Michaela zniknęła, a on sam – rozpłynął się w powietrzu. Zdesperowana kobieta próbowała skontaktować się z mężem, ale ten zablokował jej dostęp do konta, karty kredytowe oraz uniemożliwił kontakt telefoniczny. Isabelle była zrozpaczona i nie wiedziała, dlaczego Michael ją opuścił i gdzie się podział.

„Odciął mnie od wszystkiego.” – wyjaśnia.

Dopiero po długim czasie, w lutym, Isabelle ponownie spotkała Michaela. Ten oznajmił jej, że musi być samotny i zdecydowali się na rozwód. Od tego momentu para utraciła kontakt, a Isabelle czuła ogromną pustkę. Życie nauczyło ją, że miłość potrafi zawieść, ale z determinacją w oczach, postanowiła wyruszyć w poszukiwaniu prawdziwej miłości, która nigdy nie zniknie w powietrzu.

Co ciekawe, mężczyzna ponownie ożenił się – po roku od rozwodu z Isabelle. Sama 31-latka również znalazła szczęście w miłości. Związała się ze swoim przyjacielem ze szkoły, Maxem i ma z nim dziecko.

Kobieta apeluje

Isabelle Glastonbury ostrzega teraz wszystkie kobiety, które pragną odnaleźć swoje szczęście w miłości. Jej przesłanie jest jasne: trzymajcie rękę na pulsie i bądźcie czujne, gdy chodzi o faceta, który wkracza w wasze życie.

„Nie bądźcie ślepi. Jestem pewna, że mogłam dostrzec znaki, zanim to się stało, ale po prostu je zignorowałam. Nigdy tak naprawdę nie wiesz, obok kogo śpisz” – alarmuje 31-latka.

Źródło: dailymail.co.uk