in ,

Czy można grillować na plaży? Odpowiedź wprawi w osłupienie wielu Polaków.

Grillowanie na plaży to pomysł, który z pewnością wielu osobom wyda się bardzo kuszący. Czy jednak jest on legalny? Czy raczej w takim miejscu powinniśmy zapomnieć o smażeniu mięsa?

Wiele osób będzie zdziwionych, kiedy pozna odpowiedź na to pytanie. Internauci nie mogą uwierzyć, że to prawda. Zdania w tej kwestii są mocno podzielone.

Czy można grillować na plaży?

Wakacje to czas, kiedy pragniemy odpocząć i nabrać sił, aby móc sprostać kolejnym wyzwaniom. Chcemy je przeżyć jak najlepiej. Część osób wyjeżdża w góry, inni zostają na swoich działkach, a jeszcze inni wybierają się nad morze. Nie ma wątpliwości co do jednego… dobrym wakacjom towarzyszy grill! Zastanawialiście się kiedyś, czy można go zrobić na plaży?

Jak się okazuje, w polskim prawie nie ma jednoznacznego zapisu na ten temat. Na pierwszy rzut oka oznacza to, że nie ma żadnych przeciwskazań, ale czy na pewno? Choć nie ma zapisów dotyczących grillowania, jest za to wiele dotyczących zakłócania spokoju innym. Jeśli ktoś stwierdzi, że nie podoba mu się to, co dzieje się obok niego, może wezwać policję, a to z kolei grozi mandatem wynoszącym nawet 500 złotych!

Poza tym często przepisy są regulowane przez władze miasta lub gminy. Warto zawsze zorientować się, jakie panują zasady w danym miejscu, do którego się wybieramy.

Wściekli plażowicze

W sieci nie brakuje historii oburzonych turystów, którzy chcieli wypocząć, a ich spokój został zakłócony przez innych ludzi. Na serwisie WP Kobieta wypowiedziała się pani Agnieszka, która chciała odpocząć w Mielnie. Gdy znalazła odpowiednie miejsce na plaży, niedługo potem tuż obok niej rozłożyła się rodzina z psem. Dzieci hałasowały, a rodzice zaczęli rozpalać grilla:

“Nawet nie śmieli zapytać. Chciałam się tylko poopalać, a wracam jak uwędzona śliwka… i to nie spalona od słońca.”

Pani Agnieszka nie jest jedyna. Dziennikarka WP Kobieta Dominika Czerniszewska postanowiła zadać pytanie dotyczące grillowania na plaży na grupie na Facebooku liczącej ponad 10 tys. członków – szybko odezwała się pani Ania, pan Tomek i pani Weronika:

“Wróciłam właśnie z plaży. Ludzi jak stonek, 40 proc. z grillami. Ludzie smażą się, a obok smaży się mięso. Nie ma to jak zapach potu pomieszany z zapachem mięsa smażonego na ruszcie. Niech sobie grillują, chol..a jasna, ale nie na plaży. Z całego plażowania nie miałam żadnej przyjemności. Po prostu się dusiłam, a smród grilla stawiam na jednym miejscu ze smrodem palonych papierochów.”

“Szczyt buractwa to grillowanie na plaży w Sopocie, gdzie nie ma wolnych dwóch metrów kwadratowych. Na dodatek z dwoma pieskami rasy rottweiler, w pełnym słońcu przy temperaturze 37 stopni!”

“Brak kultury w naszym kraju. Najśmieszniej jest na takich zad…piach, gdzie jest cała masa Dżesik i Brajanów grillujących przy samej wodzie. Pewnie jestem jakaś wynaturzona, ale według mnie plaża to nie jest miejsce na grill.”

Warto wiedzieć, że w niektórych miastach nad morzem są specjalne wyznaczone miejsca nad wodą, gdzie można spokojnie grillować, nie przeszkadzając innym.

Co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu!

Źródła: popularne.pl, kobieta.wp.pl, www.top-grille.pl, grilleoutdoorchef.pl