in ,

Wiemy, kto jest głównym nosicielem koronawirusa. Profesor tłumaczy smutną prawdę.

Koronawirus nadal pozostaje zagadką dla ekspertów – ciągle przeprowadzane są nowe badania, które pozwolą uświadomić nam, z czym mamy do czynienia. Oprócz pracy nad lekiem czy szczepionką, ważne są dla badaczy również statystyki. To one pozwalają połączyć wszystko w jedną całość i znaleźć punkt łączący, dający odpowiedź na pytanie.

Ostatnio naukowcy dowiedzieli się, kto głównie transmituje koronawirusa. Musimy mieć się na baczności!

Każdy z nas z pewnością zna już objawy koronawirusa. Kaszel, gorączka i duszności powinny zaniepokoić każdego. Jest jednak grupa osób, która przechodzi przez koronawirusa bez objawów i to ona staje się potężnym zagrożeniem.

Tak jak osoby starsze mają objawy, tak dzieci wykazują je bardzo rzadko. Do szpitali trafiają głównie seniorzy – dzieciom wystarczy domowa kwarantanna, ponieważ przechodzą koronawirusa w większości przypadków bezobjawowo. Z tego wynika, że dziecko, które wydaje się być zdrowe, może mieć koronawirusa i zarażać innych.

To ogromne zagrożenie dla osób, które są niczego nieświadome – rodzina, domownicy czy przypadkowi ludzie w sklepie lub na spacerze.
 
Profesor Krzysztof Simon potwierdza, że dzieci przechodzą koronawirusa najczęściej bezobjawowo, chyba, że borykają się z innymi chorobami. Jest on przekonany, że dzieci mogą być nosicielami wirusa dłużej niż 14 dni. Przytoczył nawet przykład młodego chłopca, który przyleciał do Polski z Anglii, a wirus utrzymywał się u niego około 40 dni.
 
Żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa, rząd już dawno zalecił, żeby osoby poniżej 18. roku życia same nie opuszczały domu.
 
Dbajmy o swoje bezpieczeństwo i unikajmy kontaktu z innymi!

Źródło: Wirtualna Polska