in

Lada chwila Polaków czeka „prawdziwe piekło” – spełnia się najgorszy scenariusz.

Lekarz nie mógł dłużej milczeć. Przewiduje, co wydarzy się w naszym kraju w najbliższym czasie. Niestety, nie ma dla nas dobrych wiadomości. Aż włos się jeży na głowie.

Sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju z dnia na dzień staje się coraz gorsza w coraz bardziej zastraszającym tempie. Niemal każdego dnia słyszymy o nowym rekordzie zakażeń i liczby zgonów spowodowanych COVID-19. Póki co nie ma żadnej nadziei na to, że coś zmieni się na lepsze, a wręcz przeciwnie – spełnia się najgorszy scenariusz, o którym jeszcze kilka miesięcy temu woleliśmy nie myśleć.

Co już niebawem stanie się w Polsce?

W dniu dzisiejszym Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 20 tys. przypadkach i blisko 300 zgonach. Eksperci biją na alarm – jeśli każdy człowiek z osobna nie weźmie sobie tego do serca i nie będzie stosował się do obostrzeń, będziemy mieli do czynienia z prawdziwą tragedią. Dr Jakub Zieliński, z Zespołu Modelu Epidemiologicznego ICM Uniwersytetu Warszawskiego, w rozmowie z Wirtualną Polską poinformował, z czym możemy mieć do czynienia już lada moment.

„Kiedy w marcu w Polsce pojawiły się pierwsze przypadki zakażenia koronawirusem, został szybko wprowadzony lockdown. To bardzo spłaszczyło epidemię, nie widzieliśmy tendencji wzrostowej, aż do września. Kiedy skończyły się wakacje i dzieci powróciły do szkół” – powiedział dla WP.

Ekspert jest zdania, że nie mamy wielu możliwości, które pozwoliłyby nam zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, a większość osób przechodzi COVID-19 bezobjawowo, zakażając innych na ulicy i nawet o tym nie wiedząc.

Twierdzi, że najbliższe dni będą kluczowe – „albo restrykcje zaczną działać i wtedy ponownie uda się spłaszczyć wzrost epidemii, albo sytuacja wymknie się spod kontroli”. Będzie to mogło z kolei znaczyć, że zaledwie do marca zarażona będzie połowa Polaków.

„Do tego może dojść, jeśli rząd w odpowiedniej chwili nie zdecyduje się na wprowadzenie lockdownu, albo po prostu ludzie nie będą przestrzegać restrykcji. Już teraz duża część społeczeństwa jest mocno zmęczona tą sytuacją. W grudniu możemy mieć więcej chorych niż było od wiosny do listopada razem wziętych. Jednego dnia będzie więcej zgonów niż w lecie przez cały miesiąc. Nagle okaże się, że w ciągu dnia trzeba przyjąć do szpitala tyle osób, ile wcześniej przyjmowano przez miesiąc” – wyjaśnia w rozmowie z WP.

Lekarz podkreślił, że mamy do czynienia już niemal z upadkiem polskiej służby zdrowia, a w przeciągu najbliższych trzech miesięcy przejdziemy przez „prawdziwe piekło”.

„Światła nagle nie zgasną. Po prostu wyczerpią się wolne miejsca w szpitalach, karetki przestaną na czas zabierać chorych, którzy będą umierać we własnych domach. Najbliższe trzy miesiące to będzie prawdziwe piekło”

Podziel się tymi ważnymi informacjami z innymi!

Źródło: Wirtualna Polska