in

Gdy chłopiec się urodził, mama nie mogła uwierzyć w to, jak wygląda. Zdziwieni byli nawet lekarze.

Niepokój związany z narodzinami dziecka jest czymś normalnym dla każdej mamy. Przyszła mama pragnie, by jej malec urodził się zdrowy i mógł cieszyć się z życia i poznawania otaczającego go świata. Czasem przychodzą obawy…

W tym wypadku były one słuszne. Kara i Nikki, przyszli rodzice, podejrzewali, że coś może być nie tak. Kiedy na świat przyszedł ich synek Dylan wiedzieli, że mieli rację – urodził się on z niespotykanymi zmianami skórnymi.

Dylan ma już 4 latka. Od narodzin jego ciało jest w większości pokryte ciemnymi plamami o różnej wielkości. Są to zmiany melanocytowe. Nie zdarzają się one często, dlatego zdziwieni byli nawet lekarze – poza tym jest to dość niebezpieczne dla dziecka. Mogą one przyczyniać się do rozwoju raka.

Lekarze starają się robić, co w ich mocy, aby ciało dziecka było w jak największym stopniu oczyszczone z plam – dlatego jest on poddawany licznym zabiegom i operacjom.

Zaplanowano dla niego aż 26 operacji. Poniżej możemy zobaczyć zdjęcie po przebytych zaledwie kilku. Czy domyślacie się, skąd to wybrzuszenie na jego ciele?

To implant piersi! Okazuje się, że może on bardzo pomóc. Dzięki temu skóra Dylana naciągnie się, a przez to wycięcie znamienia stanie się o wiele prostsze. Po zabiegu wycięcia znamienia ciało zostanie pokryte skórą, która się rozciągnęła w wyniku implantu.
 

 
Dylan walczy, jak może o to, by przeżyć dzieciństwo w beztroski sposób, jak jego rówieśnicy. Wszystko wskazuje na to, że może się to udać. Dzięki zabiegom jest coraz lepiej. Rodzice chłopca dbają o jego leczenie i o to, by nie stracił pewności siebie przez to, że wygląda nieco inaczej niż inni.
 
Życzymy, aby jak najszybciej ten problem stał się dla niego już tylko wspomnieniem!