in

“Gorzej być nie może!”- Maryla Rodowicz przeżywa prawdziwy dramat. Fani nie dowierzają.

Maryla Rodowicz przeżywa w swoim życiu prawdziwy dramat. Wciąż czeka na poprawę sytuacji, bo póki co wszystko wywróciło się do góry nogami. Fani wprost nie mogą w to uwierzyć.

Pandemia koronawirusa każdemu pokrzyżowała plany. Wielu Polaków musi mierzyć się z problemami finansowymi. Wydawałoby się, że nie dotyczy to gwiazd, które kojarzymy z telewizji, ale nic bardziej mylnego. W mediach pojawiły się porażające wieści.

Dramat Maryli Rodowicz

Brak możliwości koncertowania i brania udziału w festiwalach jest dla artystów prawdziwym ciosem. Każdy z nas ma nadzieję, że niebawem sytuacja ulegnie poprawie, jednak póki co nie ma na to nadziei. Niemal każdego dnia dowiadujemy się o nowym rekordzie zakażeń koronawirusem.

Maryla Rodowicz nie zamierzała owijać w bawełnę – jest jej ciężko finansowo, ponieważ poprzez wprowadzone obostrzenia została odcięta od możliwości zarobku.

Temat pieniędzy został poruszony w ostatnim czasie w rozmowie z “Plejadą”, ale artystka niechętnie udzielała odpowiedzi. Narzekając wcześniej na złą sytuację, nie spotkała się ze słowami wsparcia – wręcz przeciwnie:

“Nie chcę rozmawiać o pieniądzach, bo to nieeleganckie. Poza tym to zawsze wraca do mnie bumerangiem i we mnie uderza, internauci piszą, że narzekam, a są ludzie, którzy żyją za marne grosze. Dlatego w ogóle nie chcę o tym rozmawiać” – mówi gwiazda.

Wiele osób twierdzi, że artystka przez lata powinna wiele zaoszczędzić, więc mogłaby sobie darować narzekania na brak pieniędzy.

“Chciałabym wierzyć, że to się chyba wszystko skończy lada moment, a wirus sobie pójdzie. Może od nowego roku? Najważniejsze, by to tego czasu dociągnąć. A co potem? Musi być lepiej, bo gorzej być nie może!” – przyznaje wokalistka.

Maryla Rodowicz nieraz mówiła o tym, że koncertowanie to jej jedyne źródło zarobku i że zarabia “tyle, ile wyśpiewa”.

“Nie mam tantiem. Tyle zarobię, ile sobie wyśpiewam gardłem. Wcześniej nie narzekałam, bo kalendarz pękał w szwach, więc miałam regularny przypływ gotówki. Teraz jest gorzej, ale trzeba patrzeć z optymizmem w przyszłość i mieć nadzieję, że będzie lepiej” – mówiła Maryla w rozmowie z “Super Expressem”.

Źródło: lelum.pl, Plejada, Super Express, Radio Zet