in ,

Wizyty u dentysty w czasie pandemii wyczyści twój portfel. Wprowadzono dodatkowe opłaty

Z pewnością każdy z nas wolałby uniknąć wizyty u dentysty, a już szczególnie w czasie pandemii. Jeśli jednak pojawia się ból zęba, nie ma na to innej rady, jak udać się do specjalisty. Ból może bardzo uprzykrzać życie i sprawić, że nie jesteśmy w stanie normalnie funkcjonować.

Okazuje się jednak, że możemy sporo zapłacić za dentystę w tych czasach.

Pandemia sprawiła, że wzrosły koszty zabiegów stomatologicznych. Pacjenci są informowani o dodatkowych kosztach, jakie poniosą i niejednokrotnie nie mogą uwierzyć w kwoty, o których słyszą.

Dlaczego zapłacimy więcej u dentysty?

W związku z pandemią koronawirusa dentyści muszą używać specjalnych środków higienicznych, które kosztują i będą wliczane w koszty wizyty pacjenta.

Wielu ludzi podchodzi jednak do tego sceptycznie, twierdząc, że zanim wybuchła pandemia, stomatolodzy również posiadali w swoich gabinetach przyłbice, maseczki czy rękawiczki.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej twierdzi, że za pośrednictwem pobierania dodatkowych opłat, specjaliści chcą wzbudzić w pacjencie zaufanie i dać mu poczucie, że jest bezpieczniejszy niż byłby u innych lekarzy, którzy nie stosują dodatkowych środków.

Trzeba jednak zaznaczyć, że pacjent ma możliwość odmówienia dopłaty za zabezpieczenie, a dentysta – odmówienia wykonania usługi. Kiedy spojrzymy na to pod tym kątem, nie ma wątpliwości co do tego, że działania gabinetów stomatologicznych są zgodne z prawem.

Komentarz prezesa Najwyższej Izby Lekarskiej


Stomatolodzy pragną przekazać pacjentom, że owszem, zawsze stosowali dodatkowe środki, ale teraz dzięki dodatkowym opłatom są one o wiele łatwiej dostępne. Nie jest żadną nowiną, że środków w czasie pandemii brakuje i przez to posiadanie ich nie staje się takie oczywiste.
 
Koszty usług zostały podniesione, aby mogło dojść do wyrównania bilansu finansowego.
 
Prezes Najwyższej Izby Lekarskiej, Andrzej Cisło, podkreśla, że dodatkowa opłata nie powinna przekraczać kwoty 100 złotych. Nie ma jednak sztywnej stawki – każdy specjalista ustala ją indywidualnie.
 

Źródło: Polsat