in

Chciał kupić buty, ale płatność kartą została odrzucona. Przyprowadził policjanta i wyszedł z butami

Czy byłeś kiedyś w takiej sytuacji, gdy musisz od razu coś kupić, na przykład mleko dla dzieci lub jedzenie na obiad, a podczas płatności, powiedziano ci, że transakcja została odrzucona? Próbujesz po raz drugi lub trzeci i masz nadzieję, że nikt nie zobaczy, co się dzieje.

Zwykle wtedy ludzie za tobą zastanawiają się, dlaczego płacisz tak długo i zdajesz sobie sprawę, co się dzieje. Mówisz głośno, że na koncie są pieniądze i nie możesz tego zrozumieć. Ostatecznie opuszczasz sklep z pustymi rękami i w pośpiechu!

Większość ludzi wychodzi i nie wraca, ale pewien klient zachował się inaczej. On naprawdę potrzebował butów, więc gdy jego karta została odrzucona, przyprowadził na pomoc policjanta.

Alicia Danielle pracuje w sklepie z używanymi rzeczami. To niepozorny z zewnątrz sklepik, ale w środku to mała jaskinia pełna skarbów. Jest tu sprzęt do podnoszenia ciężarów, duże głośniki stereo i wiele innych rzeczy, na które zawsze w końcu znajdzie się nabywca.

Ten klient potrzebował butów. Bardzo potrzebował, ponieważ te, które miał na nogach były za duże i z trudem się w nich poruszał.

Alicia napisała na Facebooku:

„Więc ten facet przychodzi kupić parę butów, ponieważ jego dosłownie mu spadają”.
 
Ten biedny facet naprawdę krzyżował palce z nadzieją, że bank pozwoli mu na tę kilkudolarową transakcję, mimo, że prawdopodobnie wiedział, że nie ma tylu dostępnych środków. Zawsze jednak warto spróbować, prawda? Cuda zdarzają się każdego dnia. I dla tego faceta zdarzył się cud, tylko, że nie ten, na który liczył.


 
Facet był bardzo zdesperowany, by zdobyć te buty. Wyszedł, ale po chwili wrócił do sklepu z policjantem. Zaintrygowany sprzedawca zapytał policjanta, czy coś jest nie tak?
 
Oficer powiedział po prostu, że nie ma żadnego problemu, ale jeśli nadal ma te buty, to chciałby je kupić.
 
Alicia zauważyła, że jej współpracownik wziął kartę policjanta i pobrał z niej połowę ceny za buty. A po wyjściu ukradkiem dołożył do kasy drugą połowę ze swojego portfela.
 
Alicia napisała w swoim poście na Facebooku, że w sklepie nie było nikogo, a żaden z nich nie zrobił tego dobrego uczynku dla poklasku, pochwały czy aby zostać docenionym w mediach społecznościowych, był to po prostu prawdziwy akt dobroci.
 

 
Alicia to jednak zauważyła i podzieliła się nim, bo naprawdę czuje, że na świecie jest za dużo nienawiści i smutku, szerzy się nieufność i zło. Nawet niewielkie akty dobroci mogą naprawdę zacząć coś dobrego i zainspirować innych do zrobienia tego samego!
 
„Nadal mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale wierzę, że małe akty dobroci, takie jak te, przyczynią się do odbudowy zaufania i wiary w nasze społeczności. Nie znam nazwiska policjanta, ale wiem, że jego gest był ważny dla niego, dla potrzebującego butów, dla pracownika ich obsługującego i dla mnie. Może więc także dla Was.”
 
Post Alicii został udostępniony ponad 1500 razy i otrzymał ponad 18 000 reakcji.