in

Czy da się żyć w pniu drzewa, który ma 19 wieków? Ten mężczyzna udowadnia, że to możliwe!

Czy w starych pniach drzewa można zrobić dom? Oczywiście, że tak – w Afryce znajduje się bar wewnątrz baobabu, we Francji kaplica w zagłębieniu dębowym itp., a teraz na podobny pomysł wpadł również Amerykanin Len Moore, który zbudował całoroczne mieszkanie wewnątrz gigantycznej sekwoi.

Jego historię poznacie poniżej a także dowiecie się o kolejnym niezwykłym użyciu dziupli.

Historia Lena Moore’a

Len Moore był w lesie, gdy rozpoczęła się silna burza. Musiał szybko poszukać schronienia i znalazł go w pniu upadłej sekwoi. Prawdopodobnie musiał tam zostać wystarczająco długo, bo ostatecznie postanowił wybudować w niej dom.

Nawiasem mówiąc, Sekwoje są najwyższymi, największymi i najstarszymi drzewami na ziemi. Ponadto należą do rasy czerwonej. I rosną w Ameryce od wybrzeża Pacyfiku. Nasza bohaterka miała wysokość 75 metrów, średnicę 5 i wiek około 1900 lat.

Osobliwością domu Lena Moore jest to, że pień jest umieszczony poziomo, a nawet zamontowany na platformie mobilnej. Amerykanin chciał podróżować ze swoim niestandardowym mieszkaniem po całym kraju, ale wymiary pnia nie pozwoliły mu pójść dalej niż jego rodzimy stan Kalifornia.

Zbudowali więc dom wraz z przyjacielem, wydrążyli wnętrze drzewa, pozostawiając jedynie ściany o małej grubości. Pełne wyposażenie domu mobilnego zajęło rok.

Jaki jest rezultat?

 
Dom ma salon, kuchnię, sypialnię, jadalnię, łazienkę. Nie ma okien, jest prąd. Dom przypomina wagon kolejowy lub kabinę samolotu – wąskie przejście pośrodku i meble po bokach. Len Moore mieszka w nim co jakiś czas, a gdy go nie ma turyści mogą zobaczyć nietypowe mieszkanie za niewielką opłatą. Na ścianach są nawet znaki ostrzegawcze, na przykład nie możesz usiąść na łóżku. A toaleta dla gości jest zamknięta, jasne jest, dlaczego. Atrakcję nazwał „Domem z jednego bala”.

 

A oto kolejny niezwykły projekt z użyciem dziupli

Sharali Armitage Howard z Idaho stworzyła małą bibliotekę w pustym pniu od stuletniej topoli. Zbudowała dach, wewnątrz półki i podświetlenia, wyposażyła podejście w schodki. Przez szklane drzwi zawartość drzewa jest wyraźnie widoczna. Każdy może wziąć książkę, a także dać jakąś od siebie. Kobieta wybrała ten pomysł nie bez powodu, jest profesjonalnym introligatorem i pracuje w bibliotece od wielu lat.