in ,

Wyszło na jaw, co Krzysztof Jackowski trzyma w swoim mieszkaniu. Aż włos się jeży na głowie!

Nie do wiary, co Krzysztof Jackowski trzyma w swoim mieszkaniu. Aż ciężko uwierzyć, ale jeden pokój jest przeznaczony dla rzeczy należących do zmarłych osób. Są one potrzebne do rozwiązywania zagadek w związku z zaginięciami.

Krzysztof Jackowski to bez wątpienia najbardziej znany jasnowidz w naszym kraju. Regularnie dzieli się z nami swoimi wizjami na swoim kanale na YouTube. Jakiś czas temu opowiedział, z czym będziemy mieć do czynienia w Sylwestra. Według niego stanie się coś bardzo niepokojącego. Teraz wyszło na jaw, co jasnowidz trzyma w swoim mieszkaniu – niebywałe!

Niepokojące doniesienia o Krzysztofie Jackowskim

Jasnowidz z Człuchowa twierdzi, że ma kontakt z duchami. Nieraz zajmował się sprawami zaginięć i w wielu przypadkach pokazał, że jego wizje się sprawdzają.

Żeby móc dobrze zająć się daną sprawą, jasnowidz potrzebuje rzeczy zaginionego lub zmarłego. Powiedział on dla „Super Expressu”, że jeden z jego pokoi jest wypełniony rzeczami zmarłych. Aż włos się jeży na głowie!

Jednak dla jasnowidza nie jest to nic nadzwyczajnego. Wyznał, że te przedmioty nie wzbudzają w nim żadnych emocji. Kiedyś spał w jednym pokoju ze sznurem należącym do samobójcy. Rodzina chciała wiedzieć, dlaczego ich bliski zdecydował się na taki krok i postanowiła w tym celu poprosić o pomoc wizjonera.

“Raz w sypialni miałem nierozpakowany list. Był w nim sznur wisielca. List przysłała mi rodzina samobójcy. Poprosiła mnie o wyjaśnienie, dlaczego ich bliska osoba popełniła samobójstwo. Takich rzeczy nie można trzymać w sypialni. A ja z tym sznurem i duchem osoby, która się powiesiła, spałem” – opowiadał jasnowidz.

Jasnowidz uwielbia miejsce, w którym aktualnie przebywa. Jego mieszkanie znajduje się w Człuchowie w województwie pomorskim w przedwojennej kamienicy.

“Ja taki wędrowniczek byłem. Co siedem lat zmieniałem mieszkanie. Tutaj mieszkam już osiem lat. I nie zamierzam się wyprowadzać, tak nam tutaj dobrze” – zwierza się Krzysztof Jackowski w rozmowie z „Super Expressem”.

Źródło: Super Express