in

Kobieta rozcięła brzuch sąsiadce i wyjęła z niego dziecko. Powód, dla którego to zrobiła, mrozi krew w żyłach.

Niewiarygodna historia obiegła cały świat, a miała miejsce w Stanach Zjednoczonych, a mianowicie w Północnej Dakocie w 2017 roku. Pewna kobieta dokonała czegoś, co nie mieści się w głowie.

Jej sąsiadka była w ciąży. Kobieta zdawała sobie z tego sprawę, kiedy partner groził jej, że jeśli oni nie ,,wyprodukują dziecka”, zostawi ją samą. Postanowiła pójść do sąsiadki i rozciąć jej brzuch. Tak też zrobiła. Po czym wyciągnęła z brzucha nienarodzone dziecko…

W sierpniu 2017 roku w Czerwonej Rzece ludzie znaleźli ciało 22-latki – Savanny Greywind. Morderczyni, Brooke Crews, przyznała się do tego czynu. W zeszły wtorek doszło do złożenia przez nią zeznań.

Brooke Crews miała jeden cel – mieć dziecko. Na już. Rozcięła nożem brzuch i łożysko Savanny. Wyjęła dziecko, uznając je za swoje. Wszystko przez to, że jej partner, William Hoehn zagroził jej, że odejdzie, jeśli nie będą mieć dziecka. To było jedyne usprawiedliwienie dla Brook. Chciała to dziecko ,,niezależnie od sposobu”.

Jakby tego było mało, to jeszcze nie koniec historii… ciało ciężarnej kobiety przejął William. Przyniósł linkę i udusił ją. Chciał mieć pewność, że matka się już nie obudzi. Najpierw para włożyła ciało do komody u siebie w mieszkaniu, potem postanowiła wywieźć je nad rzekę. Tam zostało odnalezione.
 
Na dzień dzisiejszy dzieckiem zajmuje się dalsza rodzina zamordowanej mamy.
 
To bestialstwo, które nie mieści się w głowie… Jeśli również tak uważacie, podzielcie się tą historią.
 

Źródło: apnews.com, cbsnews.com | Fotografie: Materiały Policyjne, facebook.com