in

Pobił 5-latka, bo otworzył prezent świąteczny bez pozwolenia. Twierdził, że chciał mu dać lekcję.

Święta dają dużo radości, jednak chyba nikt nie zaprzeczy, że potrafią także zestresować. Kiedy wiesz, że musisz się zająć wieloma rzeczami, takimi jak kupno jedzenia, prezentów czy posprzątaniem domu, nagle zaczyna brakować na wszystko czasu. Dochodzi do sprzeczek i nieporozumień… Czasem o wiele większych niż mogłoby się wydawać.

Pewna kobieta ze stanu Oklahoma, Bridgette Payne, tuż przed Bożym Narodzeniem wyszła na świąteczne zakupy i zostawiła swojego 5-letniego synka pod opieką swojego chłopaka, Wesley’a McColloma.

Kiedy wróciła z zakupami, nie mogła uwierzyć w to, co widzi. Jej synek był już w łóżku, chociaż godzina była zbyt wczesna jak na spanie.

Wesley poinformował: ,,Powiedziałem, żeby poszedł do łóżka spać, bo otworzył prezenty. Przecież jeszcze nie ma świąt.”

Kiedy kobieta poszła sprawdzić, czy chłopiec naprawdę już śpi, zobaczyła, że na jego ciele są ślady pobicia. Jego twarz była pokryta żółto-niebieskimi śladami – doniosło The Miami Herald.

,,Wprost nie mogłam w to uwierzyć. Zobaczyłam swoje dziecko pobite… tego się nie da opisać słowami.” – mówi zrozpaczona matka.

Syn wyznał jej, że został pobity przez Wesley’a.
 

Bridgette nie mogła przestać płakać. Jednak nie czekała długo. Wiedziała, co musi robić – zadzwoniła na policję.
 
Policja od razu zainterweniowała i doszło do aresztowania jej chłopaka. Został on oskarżony o znęcanie się nad dzieckiem. Weasley tłumaczył się, że po prostu chciał ukarać chłopca.

Kobieta wyjaśnia, że było to pierwsze takie zachowanie ze strony chłopaka, a była z nim już od 10 miesięcy.
 

Jakby tego było mało, jej były partner, ojciec dziecka, też zachowywał się agresywnie. Prawie zabił ją przy chłopcu. Wtedy poprzysięgła sobie, że nigdy nie zwiąże się z takim mężczyzną.
 
,,Ludzie czasem mają w sobie zło, które się nie pokazuje. Którego nie widać na pierwszy rzut oka. Teraz już to wiem.” – pisze kobieta na swoim Facebooku.