in

Od zawsze czuła, że nie pasuje do rodziny. Po 24 latach na jaw wyszła porażająca prawda.

Argentynka Ana Paula Tolosa Safigueroa żyła w poczuciu, że zupełnie nie jest częścią swojej rodziny. Wydawało jej się, że do niej nie pasuje i że coś jest nie tak. Jak się okazało po latach, miała rację.

Kobieta stała się ofiarą za sprawą umowy, jaką podpisała jej babcia ponad 20 lat temu. Argentynka uznała, że musi odnaleźć swoją biologiczną rodzinę.

Sprzedała ją jej babcia

Matka Any Pauli Tolosa Safigueroa była 13-latką, kiedy urodziła dziewczynkę. Babcia Any obawiała się hańby i piętnowania ze strony innych ludzi, więc podjęła decyzję, która na zawsze odmieniła życie matki i córki. Wszystko było ukrywane przez lata.

Ana Paula Safigueroa z roku na rok coraz bardziej czuła, że nie pasuje do swojej rodziny. Nie mogła znaleźć żadnego podobieństwa i czuła się obca. Jak się okazało, jej uczucia nie były bezpodstawne.

“W chwili, gdy się urodziłam, położna powiedziała mamie, że jestem chłopcem, i że oddano mnie do jakichś osób w mieście Magdalena. Wszystko było kłamstwem, aby moja prawdziwa matka nie mogła mnie znaleźć” – opowiada Ana w wywiadzie dla kanału telewizyjnego TN.

24-letnia Ana zna już prawdę, która w końcu i tak musiała ujrzeć światło dzienne. Kobieta została sprzedana przez swoją babcię, która bała się tego, że ludzie będą krzywo patrzeć na rodzinę ze względu na ciążę 13-latki.

Ana uznała, że musi znaleźć swoją biologiczną rodzinę. Zajęło jej to parę ładnych lat, choć naprawdę rodzina żyła tylko 20 ulic dalej.

Argentynka zdawała sobie sprawę z tego, jak ciężka musi być ciąża 13-latki. Nie miała więc do nikogo żadnych pretensji, ale nie zamierzała siedzieć bezczynnie po usłyszeniu prawdy. Postanowiła odszukać mamę za pośrednictwem mediów społecznościowych.

24-latka opublikowała swoje zdjęcie z dzieciństwa i poprosiła swoich znajomych o to, aby je udostępniali. Miała nadzieję na to, że zdjęcie dotrze do mamy albo przynajmniej do kogoś, kto ją kojarzy. Pomysł ten był naprawdę dobry i szybko przyniósł rezultaty.

Ana została odnaleziona przez kuzynkę, która podejrzewała, że 24-latka jest rodziną jej ciotki Devory. Poza tym, kobieta była bardzo podobna do jej córek, więc był to kolejny powód, by ją o tym poinformować.

Rodzina rozmawiała ze sobą nie raz, zanim jeszcze przeprowadzono testy DNA. Wyniki badania udowodniły, że Ana i Devora są spokrewnione w 99,99 procentach. Obie kobiety nie mogły powstrzymać łez wzruszenia. Córka i matka w końcu się odnalazły.

“Było jak we śnie, z którego nie chciałam się obudzić” – powiedziała matka Any.

Ze względu na pandemię koronawirusa kobiety kontaktowały się ze sobą przez Internet. Ostatecznie spotkały się ze sobą na żywo i nie mogły uwierzyć we własne szczęście.

Podziel się tą historią z innymi!

Źródło: Newsner