in ,

Trzyma rękę w górze bez przerwy od 48 lat. Powód wprawia w osłupienie.

Amar Bharati od kilkudziesięciu lat nie opuszczał swojej prawej ręki. Dzięki temu usłyszał o nim już cały świat i stał się dla wielu osób prawdziwym autorytetem. Jaki miał powód?

Mężczyzna któregoś razu doznał objawienia religijnego i zdecydował, że zacznie prowadzić ubogie życie poświęcone rozwojowi duchowemu. Hindus wcześniej nie stronił w swoim życiu od przyziemnych uciech. Można się więc domyślić, że wyrzeczenie się tak wielu przyjemności nie było dla niego łatwe.

W 1973 roku przyszedł mu jednak do głowy pewien pomysł, który pozwoliłby na panowanie nad sobą. Mowa właśnie o trzymanie swojej ręki w górze.

Nie opuścił ręki od 48 lat

Amar Bharati któregoś razu podniósł swoją rękę na znak szacunku dla hinduskiego boga Śiwy i prosząc o zakończenie konfliktów zbrojnych oraz utrzymanie pokoju na świecie. Z tych właśnie powodów trzyma ją w górze od 48 lat.

„Nie proszę o wiele. Dlaczego walczymy między nami, dlaczego jest między nami tyle nienawiści i wrogości? Chcę, żeby wszyscy Hindusi żyli w pokoju. Chcę, aby cały świat żył w pokoju”

– apeluje Amar Bharati w hinduskich mediach.

Jak czytamy na portalu History of Yesterday, mnich stał się inspiracją dla ludzi z całego świata. Jak można się domyślić, początkowo bardzo bolała go ręka. Po dwóch latach stracił w niej czucie i tym samym przestał czuć ból. Teraz przyrzeka robić to do końca życia.

Lekarze podkreślają, że w tym wypadku mężczyzna powinien dotrzymać obietnicy nie tylko ze względów religijnych, ale także zdrowotnych – doszło do częściowego zaniku mięśni Bharatiego, a opuszczenie ręki mogłoby spowodować trwałe uszkodzenie nerwów.

Źródło: o2.pl