in ,

Pani Marta dostaje alimenty od byłego męża. Tytuły przelewów wyciskają jej łzy z oczu

Pewni ludzie nie potrafią żyć ze sobą w zgodzie, nawet jeśli się ze sobą rozstaną. Widmo nieudanego związku ciągnie się za nimi i zatruwa im życie.

Niestety nie jest to rzadkość – bardzo możliwe, że każdy z nas byłby w stanie przypomnieć sobie o pewnej parze, która później się nienawidziła lub sam tkwił w toksycznej relacji, zdającej się nie mieć końca.

Pewien mąż po rozwodzie zrobił swojej byłej żonie na złość tak, że kobieta nie mogła przez niego spać po nocach. Dostawała ona przelewy z alimentami, jednak to, jak były tytułowane, łamało jej serce.

Możemy dowiedzieć się z nich, że jest to przelew „dla leniwego tucznika” lub „wieprzowi nie chce się pracować”.

Przykra historia porzuconej kobiety

Partner Marty porzucił ją od razu, gdy dowiedział się, że kobieta zaszła w ciążę. Wtedy zaczęły się wyzwiska i jej życie zamieniło się w piekło. W rozmowie z WP Kobieta wspomina:

,,Życzył mi, żebym zdechła.”

Kiedy mężczyzna znalazł sobie nową kobietę, wszystko wskazywało na to, że zapomniał o Marcie. Jednak nie na długo – gdy tylko jego nowy związek legł w gruzach, wrócił, by uprzykrzać jej życie. Sąd zdecydował, że alimenty, które będzie jej wypłacać wzrosną z 350 do 500 złotych. Tego było już dla niego za wiele.

,,Ostatnio cztery razy w ciągu godziny zrobił przelewy na taką kwotę, a ja za każdym razem je odsyłałam. Wiem, że wydał sporo na adwokata, aby uniknąć podniesienia kwoty i mam wrażenie, że przez to odreagowuje na mnie swoje frustracje. Wyzywa mnie od wieprzów, tuczników, pisze, że nie chce mi się pracować. Wcześniej byłam wściekła, wczoraj pierwszy raz od dawna doprowadził mnie tym do płaczu, bo wiem, że obrażanie mnie sprawia mu przyjemność, a dla mnie to bardzo przykre i poniżające.” – mówi porzucona kobieta z dzieckiem.

Mściwe tytuły przelewów alimentacyjnych

Marta nie jest jedyną, którą mąż zostawił i która otrzymuje przelewy z pogróżkami i wyzwiskami. Z tym problemem boryka się także Agata, matka dwóch córek:

,,Pisze, że jestem zerem, że kiedyś zrobi mi piekło.” – zwierza się kobieta.

Agata boi się byłego męża, więc po rozwodzie postanowiła zmienić numer telefonu.

,,Długo mi zajęło, zanim uwolniłam się od drania i naprawdę nie chcę, żeby miał mój nowy numer telefonu. Moje córki mają komórki i może do nich dzwonić. Na co dzień mieszkamy z moimi rodzicami, więc oni otwierają drzwi, gdy były mąż przyjeżdża w odwiedziny do dzieci. Przeżywałam koszmar w małżeństwie i nie pozwolę sobie kolejny raz szargać nerwów.”

Czy to się opłaca?

Radca prawny, Lucyna Szabelska, tłumaczy, że mężowie tych kobiet sami strzelają sobie w kolano:

,,Jeśli alimenty na dziecko są zasądzone, to przelew bankowy musi być opatrzony właściwym tytułem. W przeciwnym razie nie zostanie uznany. Przykładowo, robiąc przelew za maj, należy napisać: alimenty za miesiąc maj.”

Alimenty opatrzone innym tytułem mogą nie zostać uznane, a sprawa ostatecznie może trafić do komornika.

Źródła: kobieta.wp.pl