in

800+ zamiast 500+? Znamy szczegóły, Polacy będą mocno zaskoczeni.

Jeszcze nie tak dawno rząd podkreślał, że nie planuje żadnych podwyżek dotyczących świadczenia 500+. Plany jednak uległy zmianie. Minister finansów Tadeusz Kościński oznajmił, że jest to jak najbardziej realne – do kwoty 700 złotych. Jego poprzednik, profesor Paweł Wojciechowski stwierdził, że można mówić nawet o 800+.

Profesor Paweł Wojciechowski, były minister finansów i obecnie główny ekonomista Pracodawców RP udzielił wywiadu Business Insider Polska, gdzie wypowiedział się na temat zmian w 500 plus.

“Całe życie zawodowe zajmuję się inwestycjami, ale nie wiem, co właściwie znaczy inwestycja w rodzinę. Być może za słowem “inwestycja” kryje się jakiś przekaz “godnościowy”, podnoszący niejako status rodzin z dziećmi. Tym bardziej że nie ma tu mowy o stygmatyzowaniu, nazywaniu pogardliwie świadczenia “socjalem”, ponieważ jest on powszechny” – mówi prof. Wojciechowski w rozmowie z Business Insider Polska.

Profesor podkreślił przy tym, że najwięcej pieniędzy z 500 plus, ok. 10 mld zł rocznie, dostają rodziny, które mają najwyższe dochody. Osoby, które mają niższe dochody, dostają połowę tych pieniędzy.

“To świadczy o tym, że beneficjentami tego programu nawet w większym stopniu są osoby o wysokich zarobkach i dlatego nie dochodzi do zmniejszania nierówności. A przecież głównym celem polityki społecznej powinno być wyrównywanie szans, zmniejszanie nierówności, ochrona ryzyka socjalnego powstałego nie z własnej winy” – zauważa Wojciechowski.

Według profesora należałoby rozważyć wprowadzenie progów dochodowych, a zaoszczędzone dzięki temu środki przeznaczyć na trzy rodzaje wydatków:

“Po pierwsze na podniesienie tego świadczenia do 800 zł dla osób o średnich i niższych dochodach. Po drugie na wsparcie kobiet matek lub tych planujących macierzyństwo, np. na usługi, które umożliwią im kontynuowanie pracy takie jak żłobki. I po trzecie na wachlarz świadczeń niepieniężnych dla biednych rodzin, które rzeczywiście trafią do dzieci: począwszy od wyprawek przy urodzeniu dziecka, pieluch, środków czystości, poprzez bezpłatne książki, komputery, dofinansowanie wakacji dla dzieci itp“. – tłumaczy Wojciechowski.

Co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu!

Źródło: Business Insider