in

8-letnia dziewczynka musi pożegnać się z mamą, która umiera – Ta historia rozdziera serce!

Wszyscy wiemy, że życie nie jest sprawiedliwe, ale gdy do tego stopnia kogoś doświadcza, nie sposób tego zrozumieć.

38-letnia Vicky Fenn z Wielkiej Brytanii ciężko przeżyła śmierć partnera i ojca swojej córki, który zmarł trzy lata temu. Myślała wtedy, że to największa tragedia jaka mogła je spotkać. Niespełna miesiąc później dowiedziała się, że cierpi na zaawansowany nowotwór. Nieoperacyjnego guza piersi, a jej odejście jest tylko kwestią czasu…

Co to oznacza dla dziecka, które właśnie straciło ojca, można sobie jedynie próbować wyobrazić. Vicky wszystkie siły i czas, który jej pozostał postanowiła poświęcić na to, by przygotować córeczkę na swoją śmierć.

„Wtedy poczułam się, jakby ktoś mnie zdradził. Musiałam wziąć się w garść. Zrozumiałam, że najważniejsza jest moja córka i że muszę ją przygotować na moją śmierć. Przedstawić ją tak, by jej nie wystraszyć. Tylko jak powiedzieć tak młodej osobie, że już niedługo zostanie na świecie sama, bez mamy i taty.”

Vicky walczyła z chorobą, ale ważniejsza w tym wszystkim była Roxy.

Latem 2017 roku zebrała w sobie siły i wyjechała z córką na ostatnie wakacje na Florydę. Chciała spędzić z córką jak najwięcej czasu, chciała dać jej ostatnie, piękne wspomnienia bez szpitala, bez choroby. Ostatnie beztroskie wakacje.

To były wspaniałe chwile dla nich obu. Roxy była radosna i szczęśliwa.

„Potem myślałam o tym, by objechać z córką całą Wielką Brytanię i pokazać jej swoje ulubione miejsca.”

Tego już nie udało się jej zrealizować z powodu osłabienia chorobą. Ale Vicky miała jeszcze do zrealizowania pomysły, które trzymały ją przy życiu.
 
„Kupiłam jej prezenty na jej kolejne urodziny, zaręczyny, a nawet na ślub. Wszystkie opisałam tak, że Roxy będzie je odpakowywać, gdy przyjdzie czas. Poza tym napisałam do niej wiele listów i wyszydełkowałam dwa koce: jeden różowy, drugi niebieski, by miała dla swoich dzieci.”
 
Vicky chciała być obecna w życiu Roxy nawet wtedy, kiedy jej już nie będzie. Chciała zostawić jej ślady swojej obecności, by córka mogła szukać w nich oparcia w trudnych chwilach.
 

 
Vicky zadbała także o opiekę nad córeczką.
 
„Doszłam do wniosku, że najlepiej zaopiekuje się nią moja siostra. Roxy wprowadziła się do niej w 2017 roku, by przyzwyczaić się do swojego nowego domu i oswoić z kuzynami. Wierzę, że wszyscy ją pokochają, a moja siostra będzie ją traktowała jak własną córkę. Z myślą, że będzie szczęśliwa, łatwiej mi umierać” – powiedziała niedługo przed śmiercią Vicky.
 
Kochająca mama zrobiła co było w jej mocy, by złagodzić cierpienie córki. Przygotowała Roxy najlepiej jak to było możliwe. Roxy okazała się nad wyraz dzielna, gdy żegnała się ze swoją mamą na kilka godzin przed jej śmiercią.
 

 
Vicky odeszła spokojna o swoją małą Roxy, czując że mimo wszystko jej córka będzie szczęśliwa. Z pewnością mała wyrośnie na piękną, pełną miłości, istotę, taką jak jej cudowna mama.
 
Bądź dzielna i szczęśliwa Roxy. Odpoczywaj w spokoju Vicky.