Przejdź do treści

6 oznak, że on może traktować Cię tylko jako opcję, a nie priorytet

Smutna para
fot. freepik

Na początku łatwo znaleźć usprawiedliwienie: dużo pracuje, ma swoje sprawy, nie lubi pisać, potrzebuje przestrzeni. Problem zaczyna się wtedy, gdy Ty regularnie znajdujesz dla niego czas, a on przypomina sobie o Tobie głównie wtedy, kiedy jest mu wygodnie. Jak rozpoznać, że możesz być dla niego raczej opcją niż priorytetem? Jeden sygnał jeszcze o niczym nie przesądza. Znacznie więcej mówi powtarzający się schemat.

1. Odzywa się głównie wtedy, kiedy jemu pasuje

Przez kilka dni cisza, a potem nagle wiadomość: „Co robisz wieczorem?”. Albo telefon późnym wieczorem, kiedy jego wcześniejsze plany najwyraźniej się skończyły.

Sama spontaniczność nie jest niczym złym. Nie każdy lubi planować spotkania z tygodniowym wyprzedzeniem. Warto jednak zwrócić uwagę, czy w tej relacji spontaniczność nie działa wyłącznie w jedną stronę.

Jeżeli większość kontaktu odbywa się na jego warunkach, a Twoja dostępność jest traktowana niemal jak coś oczywistego, możesz mieć poczucie, że pojawiasz się w jego planach dopiero wtedy, gdy zostaje wolne miejsce.

2. Nie planuje z Tobą niczego z wyprzedzeniem

„Zobaczymy”, „dam znać”, „może w weekend” — takie odpowiedzi od czasu do czasu są zupełnie normalne. Życie nie zawsze pozwala zaplanować wszystko dokładnie.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy praktycznie każde spotkanie pozostaje niewiadomą do ostatniej chwili. Ty nie wiesz, czy macie się zobaczyć, a jednocześnie zauważasz, że inne sprawy potrafi zaplanować wcześniej.

Nie chodzi o to, że ktoś zainteresowany musi rezerwować wspólny weekend miesiąc wcześniej. Ważniejsza jest gotowość do uwzględniania drugiej osoby w swoich planach. Czasem wystarczy zwykłe: „Mam teraz dużo pracy, ale chciałbym Cię zobaczyć w sobotę”.

PRZECZYTAJ TAKŻE:  To sekret, o którym faceci nie mówią głośno – ale zawsze tego pragną

3. To Ty najczęściej podtrzymujesz kontakt

Zastanów się, co stałoby się, gdybyś przez kilka dni nie napisała pierwsza. Kontakt nadal toczyłby się naturalnie czy właściwie by zamarł?

W wielu relacjach jedna osoba pisze częściej i nie musi to oznaczać braku zainteresowania. Ludzie różnią się sposobem komunikacji. Nie warto więc prowadzić rachunku każdego SMS-a.

Znaczenie może mieć natomiast większy schemat: Ty inicjujesz rozmowy, proponujesz spotkania, pytasz, kiedy ma czas i próbujesz utrzymać bliskość, podczas gdy druga strona przede wszystkim odpowiada. Wtedy łatwo znaleźć się w relacji, która trwa głównie dlatego, że jedna osoba stale ją napędza.

4. Potrafi być bardzo zaangażowany, ale tylko od czasu do czasu

Jednego dnia pisze od rana do nocy, jest czuły, zainteresowany i snuje plany. Później znika albo przez kilka dni odpowiada zdawkowo. Następnie wraca i wszystko zaczyna się od początku.

Takie zachowanie może mieć wiele powodów, dlatego nie warto automatycznie dopisywać mu jednej konkretnej intencji. Ważniejsze jest to, jak wygląda relacja w dłuższej perspektywie.

Duże znaczenie ma nie tylko intensywność zainteresowania, lecz także jego regularność. Kilka wyjątkowo udanych spotkań niekoniecznie równoważy tygodnie niepewności, jeżeli oczekujesz relacji, w której obie osoby rzeczywiście są obecne.

5. Niewiele zmienia, nawet gdy mówisz, czego potrzebujesz

Możesz powiedzieć wprost, że chciałabyś częściej się widywać, wiedzieć wcześniej o planach albo mieć bardziej regularny kontakt. Nie chodzi o stawianie ultimatum, lecz o zwyczajne zakomunikowanie swoich oczekiwań.

Warto wtedy patrzeć nie tylko na odpowiedź, ale również na to, co dzieje się później.

Ktoś może powiedzieć: „Rozumiem”, „postaram się” czy „oczywiście, że mi zależy”. Jeśli jednak przez kolejne tygodnie wszystko wygląda dokładnie tak samo, większe znaczenie mogą mieć powtarzające się działania niż pojedyncze deklaracje.

PRZECZYTAJ TAKŻE:  4 sygnały, że ktoś chce cię stłamsić – lepiej zauważyć je zawczasu

To nie musi oznaczać, że druga osoba celowo Cię zwodzi. Możliwe również, że po prostu chce innego rodzaju relacji albo nie jest gotowa dać jej tyle miejsca, ile oczekujesz.

6. Masz wrażenie, że zawsze czekasz na jego decyzję

Czy się zobaczycie? Czy odpisze? Czy będzie miał czas w weekend? Czy plan jest aktualny? Jeżeli odpowiedź na większość tych pytań zależy od niego, łatwo wejść w tryb ciągłego oczekiwania.

Przykład jest prosty: proponujesz sobotnie wyjście, a on odpowiada, że „jeszcze zobaczy”. Nadchodzi sobota, Ty nadal nie robisz innych planów, bo być może się odezwie. Ostatecznie pisze wieczorem albo nie pisze wcale.

Jednorazowa sytuacja może zdarzyć się każdemu. Jeśli jednak staje się normą, warto zwrócić uwagę na brak wzajemności. Relacja, w której obie strony chcą się spotykać, zwykle nie wymaga od jednej osoby ciągłego pozostawania „w gotowości”.

Jeden sygnał nie przesądza. Spójrz na cały schemat

Łatwo wyciągnąć zbyt daleko idące wnioski z jednej nieodpisanej wiadomości czy odwołanego spotkania. Ktoś może mieć trudniejszy tydzień, obowiązki rodzinne, intensywną pracę albo po prostu inaczej korzystać z telefonu.

Dlatego zamiast analizować pojedynczy gest, lepiej zadać sobie kilka prostych pytań: czy zainteresowanie jest wzajemne, czy oboje inicjujecie kontakt i czy druga osoba rzeczywiście znajduje dla Ciebie miejsce w swoim życiu?

Bycie dla kogoś priorytetem nie oznacza przecież bycia najważniejszą osobą przez 24 godziny na dobę. Każdy ma pracę, rodzinę, znajomych, odpoczynek i własne potrzeby. Chodzi raczej o poczucie, że relacja nie istnieje wyłącznie wtedy, gdy akurat pojawi się wolny wieczór.

Jeżeli słowa i pojedyncze romantyczne momenty wysyłają jeden komunikat, a codzienne zachowanie przez dłuższy czas zupełnie inny, właśnie ta powtarzalność może powiedzieć najwięcej.

AUTOR