in

,,Wasz syn nie żyje” – mówi lekarz. Niebawem gorzko żałuje stwierdzenia zgonu…

Śmierć kogoś bliskiego jest dla każdego bardzo ciężkim przeżyciem i potrzeba mnóstwo czasu, aby przynajmniej w pewnym stopniu dojść do siebie. Rodzina Eshwara Pavade zdawała sobie sprawę, że czeka ich trudny okres.

Ale nie wyobrażali sobie tego, co może stać się w czasie pogrzebu…

Historia zaczęła się w chwili, kiedy Eshwar, mieszkający w Mumbaju, w Indiach, poczuł się bardzo źle. Zdecydował się odwiedzić w pobliskim Ghanagagapur swoją rodzinę. Potem rozpoczął hospitalizację w Sopalur, o czym pisze Times Now News. Stan mężczyzny szybko się pogarszał, aż któregoś dnia zapadł w śpiączkę. Niedługo potem jego lekarz przekazał rodzinie, że Eshwar nie żyje.

Pogrzeb mężczyzny odbył się 12 lipca. Zgromadzili się na nim wszyscy – cała jego rodzina i najbliżsi przyjaciele. W pewnym momencie ktoś powiedział, że w czasie ostatniego przytulenia, klatka piersiowa Eshwara unosi się w górę i w dół!


 
Każdy ze zgromadzonych na pogrzebie spojrzał na niego. Mężczyznę, który miał być martwy. Oczy Eshwara bardzo powoli się otwierały, wprawiając tym bliskich w osłupienie. Fakt był jeden: Eshwar żył!
 
Całe szczęście obudził się w samą porę. Zostałby zakopany żywcem…
 
Zabrano go do szpitala i, choć Eshwar jest w złym stanie, wciąż odbywa leczenie. Lekarze twierdzą, że mężczyzna powróci do zdrowia, jednak trochę czasu musi minąć.
 
Jego rodzina nie może wyjść z podziwu z racji tego, co się stało. Wiedzą, że nie pozostawią tego bez nauczki dla lekarza, który powiedział, że Eshwar nie żyje. Planują go pozwać do sądu. Wierzymy, że Eshwar powróci do zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego po przebytej traumie wywołanej swoim własnym pogrzebem…