in ,

Szef wysłał go do domu aby przebrał szorty na spodnie. Gdy wrócił do pracy, wszystkim opadła szczęka

Historia, która z pewnością sprawi, że na Twojej twarzy zagości uśmiech, jest sytuacją prawdziwą, która przydarzyła się w jednym z angielskich callcenter.

Joey Barge z Wielkiej Brytanii jest normalnym, radosnym dwudziestolatkiem, który jak wielu rówieśników, postanowił podjąć stałą pracę w jednym, z najbardziej znanych callcenter. Gdy w Anglii, fala upałów przekraczała trzydzieści stopni w cieniu, dwudziestolatek postanowił założyć do pracy przewiewne, choć eleganckie szorty. To, co wydarzyło się później sprawiło, że wielu ludzi zyskało ogromną sympatię i szacunek do Joey’a.

Niestety, pomimo skromnego i nierzucającego się w oczy wyglądu, młody pracownik został odesłany do domu, gdyż jak stwierdził szef – wszyscy mężczyźni pracujący w tej korporacji zobowiązani byli do noszenia długich spodni. Dwudziestolatek pojechał więc do domu, by po niedługim czasie powrócić do swojej ukochanej firmy.

Jakież było zdziwienie nie tylko pracowników, ale przede wszystkim jego przełożonego, gdy zobaczyli Joey’a w eleganckiej, kolorowej sukience swojej mamy!

Chłopak miał dość dyskryminacji i głupich zasad, które panowały w przedsiębiorstwie, gdzie pracował. Wywnioskował, że skoro kobiety – jego koleżanki z pracy – mogą w upały przychodzić do callcenter w krótkich spódnicach i sukienkach, to równie dobrze on też może! Choć sytuacja wydaje się zabawna, szefowi Joey’a wcale do śmiechu nie było. Po raz kolejny wysłał podwładnego do domu, w celu założenia odpowiedniego stroju.

Tym razem jednak chłopak mógł włożyć na siebie krótkie spodenki, gdyż od tego pamiętnego dnia, sytuacja w firmie, a raczej jej regulamin diametralnie uległ zmianie. Obecnie, męska część załogi , w upalne dni może przychodzić do pracy w spodenkach o ile pozostają one w granatowym, czarnym albo beżowym kolorze. Jak widać jedna sytuacja, całkowicie spontaniczna pozwoliła na zmianę regulaminu w całej firmie. Czasem jednak warto być odważny6m i dzielnie walczyć o swoje.