in ,

Latając dronem zauważył coś w wysokiej trawie. Mało brakowało, a doszłoby do tragedii!

Mówi się, że jeśli ktoś kocha zwierzęta nie może być złym człowiekiem. Czy można to powiedzieć o myśliwych, którzy zabijają zwierzęta?

Dla nich jest ono trofeum, a cierpienie i życie nie mają znaczenia.

Rupprecht Walch w towarzystwie swojego znajomego Dietera Hampela przed śmiercią ocalili blisko 90 zwierząt. Robią to w dość oryginalny sposób. Jak? Przekonajcie się sami!

Codzienna pomoc

Mężczyźni znają warunki i tryb życia dzikich zwierząt. Wiedzą jakim zagrożeniem jest odpoczywanie w wysokiej trawie dla małych sarenek.


 
Więc o 4 rano w pełnej gotowości, posługując się dronem szukają miejsc, gdzie skrywają się młode jelenie i sarenki.
 

 
Szczerze mówiąc to trochę wykonujemy pracę za rolników. To im powinno zależeć na tym, by nie zrobić krzywdy zwierzęciu. Zainwestowałem w drona 13 tysięcy euro żeby działać także w ich interesie.
 

 
Robimy to żeby chronić te maluchy. Nikogo innego nie obchodzą.
 

Źródło i Fotografie: newsner