in

Znalazł małe zwierzątko na łóżku. Nie sądził wtedy, że wyrośnie z niego tak urocze stworzenie!

Po powrocie do domu, pewnego dnia na własnym łóżku mężczyzna znalazł kilka gałązek, a po między nimi dwa maleńkie stworzonka.

„Byłem zaskoczony. Miałem nadzieję, że ich mama za chwilę wróci.”

Mężczyzna zadzwonił po pomoc

Przyjechali do niego Christina i Michael, mający doświadczenie w podobnych sprawach. Ich celem stało się połączenie maluchów z matką.

Sprawy nie wyglądały najlepiej

Niestety mama z nieznanego powodu nie zjawiła się po maluchy.

Jeden z maluchów nie przeżył

Maluszki były słabe. Jeden nie przeżył. Miejscowy weterynarz ustalił, że to młode wiewiórki, aby druga mogła przeżyć Christina i Michael muszą mocno o nią zawalczyć.

„Zdecydowaliśmy, że zaadoptujemy małą wiewiórkę i zrobimy wszystko, aby przeżyła. Nadaliśmy jej imię Calineczka.”

Rozpoczęła się walka o życie maleństwa

Mała wiewiórka, straciła już mamę i siostrę. Teraz była zdana na ludzkich opiekunów. Ci na szczęście obdarzyli ją nieprzeciętną troską i opieką. A także wielką miłością. Wstawali oboje na zmianę kilka razy w nocy, by czuwać nad karmieniem maleństwa.

Calineczka stawała się silniejsza i wyjątkowa.

„Nie była zainteresowana skokami ani wspinaczkami. Gdy próbowaliśmy wprowadzać ją do innych wiewiórek, ona nie była z tego zadowolona. Ona chyba wcale nie uważa się za wiewiórkę.”

Dzięki opiece Calineczka zaczęła rozkwitać

„Wspaniale było obserwować, jak się rozwija. Włożyliśmy w to wszystko dużo serca, więc jesteśmy niezwykle szczęśliwi, że Calineczka żyje i ma się dobrze.”
 
Wiewiórka wyrosła na zdrowego i szczęśliwego zwierzaka
 

 
Calineczka ludzkich opiekunów uznaje za prawdziwych rodziców.
 
„Jest najszczęśliwsza, gdy znajduje się blisko nas. Najbardziej lubi jeść groszek, rukolę i awokado. Nie znosi przebywać na zewnątrz i nie przepada za zimnem, odkurzaczem oraz innymi wiewiórkami. Ona jest naprawdę wyjątkowa.”
 

 
„Calineczka każdego dnia sprawia, że na naszych twarzach pojawia się uśmiech. Jesteśmy szczęśliwi, że jest częścią naszej rodziny. Nie wyobrażamy sobie już bez niej domu. Ona chyba czuje to samo.”

 

 
Między Calineczką, a jej opiekunami nawiązała się niezwykła ponadgatunkowa więź. Podziel się z innymi tą wspaniałą historią!