in

Kobieta gwałtownie hamuje i omija torbę na drodze. Gdy przygląda się jej bliżej, dostaje dreszczy!

Zapewne też tak miałeś, że w ostatniej chwili zdecydowałeś się zrobić coś nieco inaczej, niż zwykle. Wybrałeś inną kawiarnię albo pojechałeś inną drogą, a zmiana rutyny zmieniła wszystko…

Zderzysz się ze starym przyjacielem, którego nie widziałeś od lat albo po powrocie do domu wcześniej, dowiesz się, że twój partner Cię zdradza. Czasem małe zmiany mogą zmienić całe życie.

A tak właśnie stało się w przypadku Malissy Sergent Lewis, gdy pewnego dnia latem ubiegłego roku, pojechała inną drogą do pracy.

Pewnego ranka Malissa spóźniała się trochę do szkoły podstawowej w Kentucky, gdzie pracuje. Zamiast wybrać zwykłą trasę, Malissa postanowiła wybrać boczną, aby dojechać szybciej. To była decyzja, której ta kobieta nigdy nie zapomni.

W tym dniu nie było na tej trasie zbyt wielkiego ruchu, ale było tam coś innego: torba na śmieci.

„Gdy jechałam, zauważyłam torbę na śmieci. Gdy podjeżdżałam do niej bliżej, byłam coraz bardziej przekonana, że ona się rusza.” – Malissa powiedziała dla The Dodo.

To co ruszało się w worku było zdecydowanie żywe – a Malissa wiedziała, że musi się dowiedzieć za wszelką cenę, co to jest. Wysiadła więc z samochodu i ostrożnie podeszła do torby, która była mocno związana.

Malissa delikatnie rozdarła kącik torby i zajrzała do środka. Wewnątrz czekał na nią szokujący widok.
„To był szczeniak, który był uradowany tym, że mnie spotkał. Gdy tylko otworzyłam torbę, on od razu zaczął machać ogonem. Nie mogłam w to uwierzyć…”

Ktoś musiał zapakować szczeniaka do tej torby i wyrzucić go na środek drogi. Nie wiadomo, ile czasu biedaczek spędził w ciemności… Szczeniak miał na sobie obrożę, ale niestety bez żadnego identyfikatora. Malissa wiedziała, że nie może go tam zostawić, więc zapakowała go do swojego samochodu i pojechała z nim do szkoły.

Syn Malissy wziął szczeniaka i poszedł z nim do domu. Potem wraz z Malissą zawiózł go do weterynarza, gdzie został przebadany i zaszczepiony. To jak szczeniak znalazł się w tej torbie pozostanie tajemnicą. Mógł zostać porzucony lub skradziony, dlatego też Malissa zgłosiła całą sprawę na policję. Jednak okazało się, że nie został on zgłoszony jako zaginiony. Co ucieszyło Melissę, ponieważ postanowiła razem z rodziną zaadoptować szczeniaka i dać mu miłość, na którą zasługuje.
 
Życie przebiega bardzo tajemniczo. Jeśli Malissa nie spóźniłaby się tego ranka i pojechała zwykłą trasą, nigdy nie znalazłaby szczeniaka, a ta historia prawdopodobnie miałaby tragiczne zakończenie. Proszę rozważ udostępnienie tego artykułu, aby podziękować Malissie i wszystkim innym miłośnikom zwierząt, którzy przynoszą szczęście porzuconym i maltretowanym zwierzakom – Bez nich świat byłby znacznie gorszym miejscem!