in

Mama czuje, że szpital wydał nie jej dziecko. 9 miesięcy później okrutna prawda wychodzi na jaw.

Richard i Mercy Cushworth byli podekscytowani nowym, rodzicielskim doświadczeniem po narodzinach ich syna, Mojżesza. Przebywali akurat w Salwadorze, rodzinnym kraju Mercy, gdy zaczął się przedwczesny poród Mercy. Świeżo upieczeni rodzice zdecydowali się na to by ich syn spędził pierwszą noc w sali noworodków, by wyczerpana porodem mama mogła przespać się kilka godzin.

Ale kiedy pielęgniarki zwróciły chłopca następnego dnia, Richard i Mercy poczuli, że coś jest nie tak. Mimo dziwnego przeczucia zabrali synka do domu, by cieszyć się rodzinnym szczęściem.

Mercy powiedziała potem BBC, że nie miała czasu, przyjrzeć się synkowi po porodzie zanim pielęgniarki zabrały jej noworodka.

„Pocałowałam go tylko i zaraz został zabrany do sali noworodków i to był ostatni raz, kiedy go widziałam.”

Następnego dnia pielęgniarki przyniosły chłopca z powrotem do pokoju – ale Richard i Mercy natychmiast poczuli dziwny niepokój. Ale pielęgniarki zapewniły, że wszystko jest w porządku, a dziecko wygląda inaczej, ponieważ zmniejsza się opuchlizna typowa dla noworodków. Rodzice uwierzyli im i cała trójka wróciła do domu w Teksasie, by zacząć wspólne życie.

Jednak wraz z upływem miesięcy Richardowi i Mercy wciąż dokuczało dziwne przeczucie. Ich mały chłopiec nie wyglądał jak oni. Miał ciemniejszą skórę niż dziecko, które zapamiętali widząc przez moment po porodzie.

Zrobili test DNA i okazało się, że dziecko, które wychowują nie jest z nimi spokrewnione…

„Opiekowałam się nim, pokochałam go, kąpałam go, karmiłam i tuliłam w ramionach… I wtedy przyszła ta straszna myśl – gdzie jest moje dziecko? A potem kolejna, co się stanie z tym dzieckiem.”
 

Richard martwił się, że Mojżesz stał się ofiarą handlu ludźmi i o jeszcze gorsze rzeczy. Powiedział BBC, że obwiniał się o utratę dziecka.
 
„Po prostu przyjąłem je jako moje dziecko. Nawet jeśli zrobiłem testy DNA, myślałem, że zdradziłem mojego syna, miałem sen, w którym go przepraszam, ale nie mogę z tym żyć.”
 
Dzięki pomocy ambasady w Salwadorze, Cushworthowie byli w stanie odzyskać swojego małego chłopca. Ta szczęśliwa chwila jest połączona z uczuciem cierpienia i bólu. Niestety, mieli tylko chwilę, aby pożegnać się z drugim dzieckiem.
 
Teraz Mojżesz, Mercy i Richard wrócili do Teksasu i próbują nadrobić stracony czas. Mamy nadzieję, że reszta ich życia wypełniona będzie tylko cudownymi wspomnieniami!
 

 
Dowiedz się więcej o tym okrutnym zamieszaniu w poniższym filmie.