in

Przygarnęli szczeniaka z ulicy i myśleli, że to jakaś nowa rasa. Jednak prawda okazała się szokująca.

Pewien mężczyzna Su Yun, przygarnął do domu małego szczeniaka. Rodzina pokochała go od pierwszego wejrzenia, jednak dziwiło ich to, że szczeniak miał żarłoczny apetyt.

Myśleli, że to jakaś nowa rasa, ale głowa rodziny twierdziła, że szczeniak wyrośnie na Mastifa Tybetańskiego.

Wkrótce jednak zaczęli w to wątpić… W końcu zwykle przedstawiciele tej rasy mają nie więcej niż 71 cm wysokości i nie osiągają masy większej niż 82 kg.

„Im bardziej dorastał, tym bardziej wyglądał jak niedźwiedź”, powiedział Yun chińskim mediom. „Ale trochę się boję niedźwiedzi”.

Kiedy sobie to uświadomili, zwrócili się do specjalistów. Od nich rodzina dowiedziała się, że zwierzę nie było psem ani kimś z rodziny psów. W rzeczywistości był to zagrożony azjatycki czarny niedźwiedź!

 
Oddali więc zwierzę do centrum rehabilitacji, w którym specjaliści mogli się nim opiekować i utrzymywać w odpowiednich warunkach.
 

 
Pracownicy centrum pracują nad przystosowaniem zwierzęcia do jego naturalnego środowiska. Ta historia tak zaskoczyła wszystkich, że natychmiast trafiła do sieci.