in

Każdy pytał dlaczego na ślub ubrała syna w sukienkę. Matka postanowiła to wyjaśnić i zamknęła wszystkim usta.

Od około 10 lat Joanna Minuzzo ze Szkocji żyje w szczęśliwym małżeństwie, para ma dwie córki i dwuletniego chłopca.

Od bardzo młodego wieku małego Leo pociągało wszystko, co różowe, uwielbiał nosić jasne stroje i często twierdził, że jest dziewczyną. Wpływ pewnie ma na to fakt, iż chłopczyk jest przyzwyczajony do dorastania z dwiema starszymi siostrami.

W 40. urodziny kobieta otrzymała miły prezent – ojciec jej dzieci uklęknął przed nią i złożył ofertę.

Rodzina zaczęła przygotowywać się do uroczystości weselnej. Leo zapytany przez rodziców, w jakich kolorach chciałby ubrać koszulę i szorty na ślub, natychmiast odpowiedział, że chce iść w pięknej sukience.

To trochę zdezorientowało Joan i jej narzeczonego, zaczęli wyjaśniać swojemu synowi, że sukienka nie będzie odpowiednim strojem dla chłopca, ale on nie ustępował.

Rodzice postanowili chwilę poczekać, mając nadzieję, że chłopiec o tym zapomni. Tydzień przed wielkim dniem, mama dała synkowi trzy stroje do wyboru, garnitury lub sukienkę. Chłopiec nadal upierał się, że chce sukienkę, więc Joanna pożyczyła piękną niebieską sukienkę od przyjaciół, a jej syn był w siódmym niebie.

Rodzice uważali za uzasadnione wspieranie decyzji dziecka, ponieważ są pewni, że nawet małe dzieci mają prawo decydować i mieć własne zdanie.

Tylko w ten sposób dorastają samowystarczalni i pewni siebie, nie boją się ludzkiego potępienia i nauczą się bronić własnych decyzji.