in

Staruszek chciał tylko pomóc zawiązać nastolatkowi krawat. Ale na tym się nie skończyło…

W zatłoczonym metrze łatwo stać się bezoosobową masą i nie zwracać uwagi na innych wokół.

Jest to powszechny widok wśród osób codziennie podróżujących do pracy. Ludzie zakładają słuchawki, czytają książki lub gazety, przewijają ekrany swoich telefonów, odrywając się tylko na chwilę, by zerknąć czy to jeszcze nie ich przystanek. Wszystko co ich obchodzi, to po prostu dostać się z punktu A do punktu B.

Czasami jednak bycie świadomym swojego otoczenia może dać komuś lekcję życia, tak jak w przypadku poniżej.
Pewien nastolatek na poczekalni przy metrze, męczył się z zawiązaniem krawatu. Starsza kobieta w czerwonym płaszczu to zauważyła. Podeszła do młodzieńca i spytała go: „Czy wiesz, jak to właściwie związać?”

Odpowiedział: „Nie, proszę pani”.
 
Kobieta zwróciła się do męża i powiedziała mu: „Chodź i naucz tego młodzieńca, jak zawiązać krawat”.

Mężczyzna bez wahania ruszył, by pomóc temu młodemu mężczyźnie. Obserwujący, który uchwycił wzruszającą chwilę, opisał odpowiedź mężczyzny jako „odruch”.
 
We wzruszającym momencie sztafety pokoleń, starszy pan pokazał chłopcu krok po kroku, jak prawidłowo zawiązać krawat. Ale nie zamierzał tak tego zostawić.
 
Starszy mężczyzna postanowił nie tylko mu pokazać, ale go nauczyć. Więc czekał i patrzył, jak chłopiec powtarzał kolejne kroki, które prowadziły do celu.
 
W końcu chłopak zrobił to bezbłędnie. Teraz może sam nauczyć innego chłopca. I to wszystko dzięki tej parze cierpliwych staruszków, którzy nie wahali się pomóc komuś widząc taką potrzebę.
 
Dzięki takim ludziom krąg życzliwości stale się poszerza. Podziel się tym pięknym przykładem z innymi.