in ,

Ktoś porzucił sparaliżowaną suczkę z połamanym wózkiem i pieluchami. Czekała z nadzieją na cud…

Historie jak ta, łamią serce i sprawiają, że wątpimy w ludzi i ich empatię – takich rzeczy po prostu nie robi się niewinnym istotom!

Sparaliżowaną suczkę wyrzucono na ulicę w mieście Salta (Argentyna) razem z połamanym wózkiem inwalidzkim i paczką pieluch… Ktoś przywiązał ją do sklepowej poręczy. Ta biedna sunia nie była w stanie się ruszyć i pozostawało jej czekać na to, aż ktoś zauważy ją i jej pomoże.

Na szczęście nastąpiło to – została zauważona przez pewnego mężczyznę. ,,Chciało mi się płakać, gdy ją zobaczyłem. Postanowiłem, że zadzwonię do LUBA Salta – miejscowej grupy ratunkowej.” – mówi.

Suczka odtąd miała nosić imię Lunita. Zawieziono ją do weterynarza, aby sprawdzić, w jakim jest stanie. Byli w stanie zrobić wszystko, aby znaleźć jej dom, w którym będzie miała kochających ją ludzi.

,,Pragnęliśmy, aby tej biedniej suni przydarzyło się w życiu jeszcze coś dobrego, po tylu cierpieniach, które przeszła – naszym marzeniem było znaleźć jej dom, w którym poczułaby się kochana.” – powiedzieli ratownicy.

I pewnego dnia stało się – Lunitę adoptowała rodzina z USA. Nowi właściciele starali się być z sunią cały czas i opiekować się nią, jak najlepiej potrafią. Bardzo ją kochali! Na pewno z wzajemnością…

Trzeba przyznać, że ta rodzina starała się nie tylko o to, by suczka czuła się dobrze w ich domu, ale także o to, by wróciła do zdrowia.

 
Sunia od tamtej pory mogła cieszyć się życiem i zobaczyć, co to znaczy miłość człowieka. Była zabierana we wszystkie możliwe miejsca z rodziną, bawiła się z każdym i zorganizowano jej nawet urodzinowe przyjęcie!
 
Mogła poruszać się dzięki nowemu wózkowi, zrobionemu specjalnie dla niej przez Eddie’s Wheels.
 

 
15 czerwca 2018 r. Lunita skończyła 11 lat. Odkąd została adoptowana, jej życie wywróciło się do góry nogami – zmieniło się na lepsze.
 
Ale niestety, kiedy minął miesiąc od jej urodzin, sunię zawieziono na OIOM w Uniwersyteckim Szpitalu Medycznym. Była w krytycznym stanie i nikt nie potrafił jej już pomóc. Lunita zmarła 8 lipca 2018 roku.
 

 
Historia tego wspaniałego czworonoga wzruszyła ludzi na całym świecie i stała się lekcją prawdziwej miłości między psem a człowiekiem. Niech Lunita spoczywa w pokoju. I wspomina swoje piękne życie u boku kochającej rodziny…
 
Całe życie Lunity zostało przedstawione w tym oto nagraniu – zobaczcie sami: