in

W Szwecji wymyślili „inteligentny przystanek”, na którym czekanie na autobus to przyjemność.

Wielu z nas zdaje sobie sprawę, co to znaczy stać na przystanku autobusowym i czekać na autobus w chłodne i wietrzne dni.

Jak ułatwić pasażerom czekanie na pojazd i uczynić ten proces jeszcze przyjemniejszym? W szwedzkim mieście Umeå przyszedł pomysł, aby zbudować specjalny przystanek.

Ten przystanek wygląda na otwarty i nie ma na nim ani jednej ławki. Jest tam kilka drewnianych zadaszeń, które są przymocowane do dachu – mogą się one obracać i kołysać. Każdy, kto czeka na autobus, może oprzeć się o taki baldachim, ukryć się przed wiatrem i po prostu czekać na busa z przyjemnością.

A kiedy autobus jest już bardzo blisko, zapali się światło na dachu i zabrzmi muzyka.

Ten oryginalny przystanek wymyśliła pracownia architektoniczna z Holandii o nazwie „Rombout Frieling Lab” we współpracy ze szwedzkim „Instytutem Badawczym”.
„Każdy z nas chce się zrelaksować przynajmniej trochę po męczącym dniu. A nasz przystanek daje ludziom taką możliwość. Stojąc na nim, nie muszą męczyć się i zaglądać w dal, czekając na autobus. Mogą po prostu odetchnąć.”- mówią autorzy projektu.

Po otwarciu tego niezwykłego przystanku w Umerze zauważono, że ludzie zaczęli go używać o 35% częściej niż zwykłe przystanki. Pasażerowie lubią relaksować się w kołyszących drewnianych płatkach, czekając na autobus.
 
Wielu zapyta, dlaczego na tym przystanku nie ma siedzących miejsc? Według autorów projektu w zimne dni ludzie nie są zbyt chętni do siadania na ławkach i wolą stać. Miejsca siedzące zamieniają się po prostu w zaspy śnieżne podczas opadów śniegu lub są pokryte lodem.