in

Gdy rozstawała się z partnerem, powiedział, że jest za gruba aby ktoś ją chciał. Pokazała mu jak bardzo się mylił

Znęcanie się wcale nie musi oznaczać bicia i fizycznej przemocy. 32-letnia Alvina Rayne przekonała się o tym na własnej skórze. Nie raz słyszała okrutne słowa, które zostawały w jej pamięci. Ojciec jej dziecka okazał się strasznym tyranem. Kiedy dziewczyna zaszła w ciążę bardzo przytyła, a chłopak zamiast dodawać jej otuchy, doprowadzał ją do płaczu.

Co chwilę słyszała na swój temat obelgi. Partner mówił o niej „gruby śmieć”, co jest jednym z niej obelżywych określeń, jakimi się do niej zwracał. Poniżał ją także przy innych osobach i wyśmiewał jej zdjęcia na portalach społecznościowych. Alvina w końcu wpadła w depresję. Zaczęła się objadać oraz zajadać swój lęk i strach. Pochłaniała nawet 5 tysięcy kalorii dziennie.

Gdy kobieta postanowiła wziąć się za siebie, w ogóle nie otrzymała wsparcia od chłopaka. Podjęła w końcu bardzo ważną decyzję – zdecydowała się zerwać z chłopakiem.

Od swojego partnera usłyszała wtedy wiele przykrych słów. Powiedział jej, że z pewnością nikt nie będzie chciał się z nią wiązać, bo nie będzie tolerował takiego bezwartościowego grubasa.

Na szczęście Alvina nie przejęła się tymi słowami. Zaczęła uprawiać sport, zrzuciła zbędne kilogramy, a potem odnalazła miłość swojego życia.

Dzięki Sashy odzyskała wiarę w siebie. Obecny partner we wszystkim ją wspiera i zapewnia o jej doskonałości. Kobieta w końcu uwierzyła w siebie i zmieniła swój styl.

Wyrzuciła swoje workowate ciuchy i rozciągnięte t-shirty. Dziś zakłada kobiece stroje i jest dumna ze swojego wyglądu.

Dba o zdrową dietę i pilnuje, by jej córeczka także zdrowo się odżywiała. Nie chce, aby jej dziecko przechodziło przez to co ona. Wszyscy wspólnie uprawiają też sport.

Alivina chce nauczyć córkę, że nikt nie ma prawa jej obrażać i źle traktować. Chce wychować ją na szanującą się, pewną siebie kobietą, którą sama się stała.

Dodaje, że pomogło jej pokochanie samej siebie. Bez tego z pewnością nie spotykałaby się z Sashą. Najpierw musimy sami siebie pokochać, aby móc być kochaną przez innych.

To przykre, że poprzedni partner tylko prowadził Alvinę w dół. Na szczęście teraz kobieta kocha i jest kochana. Wierzy też, że na to zasługuje.