in ,

Przez miesiąc szydziła z prania nowej sąsiadki. Prawda, która wyszła na jaw, zamknęła jej usta.

Okazuje się, że my, Polacy, nie jesteśmy jedynymi osobami, mającymi tendencje do krytyki i oceniania. To jedna z wielu naszych cech, której najchętniej byśmy się pozbyli, jednak… łatwo powiedzieć, trudniej wykonać!

Sprawdźcie, co przytrafiło się sąsiadce, która bacznie śledziła, co dzieje się na innych podwórkach. Zakończenie niesie za sobą ważny morał!

Pewne małżeństwo miało w zwyczaju pić poranną kawę w kuchni. Któregoś dnia kobieta dostrzegła przez okno, że dom obok w końcu został przez kogoś kupiony. Parę dni później nowa sąsiadka rozwieszała pranie na świeżym powietrzu.

Jak zwykle, pijąc kawę, kobieta rozmawiała z mężem. Powiedziała mu, że ubrania sąsiadki niby zostały uprane, ale wyglądają, jakby nikt ich do pralki nie wkładał!

Sąsiadka na pewno nie radzi sobie z prowadzeniem domu, skoro nie potrafi nawet dobrze wyprać ubrań!

Mąż kobiety nie miał siły, by to komentować. Próbował skupić się na czytaniu porannej gazety, ale sytuacja miała się coraz gorzej z tygodnia na tydzień. Jego żona ciągle mówiła złośliwe komentarze pod adresem sąsiadki, widząc, według niej brudne ubrania.
 

 
Minął miesiąc. Tym razem, kiedy kobieta spojrzała na pranie, zdumiała się – wyglądało na jak najbardziej czyste! Nie mogła nie wiedzieć, skąd ta zmiana. Zapytała swojego męża, czy coś o niej wie. Najprawdopodobniej ktoś pokazał sąsiadce lepszy proszek albo nauczył ją nastawiać pralkę… Tylko kto taki?
 

 
Mąż po chwili ciszy, odłożył gazetę i powiedział swojej żonie: ,,Postanowiłem wstać wcześniej, żeby umyć nasze okna”.
 
Komentarz do historii raczej zbędny 🙂