in ,

150 psów razem ze swoimi właścicielami przychodzi na pogrzeb. Powód obecności zwierzaków wzrusza do łez!

Zeszłego tygodnia odszedł bardzo lubiany weterynarz – Vincent Radermaeker. Mieszkał on w belgiskiej wsi Montson. Jego pogrzeb zdecydowanie należał do wyjątkowych. Oprócz ludzi, pojawili się na nim także zwierzęta, którym Vincent pomógł dojść od zdrowia.

Pewna kobieta powiadomiła na Facebooku, że chce zorganizować orszak pożegnalny dla weterynarza, na który właśnie oprócz ludzi mają przyjść także uratowane dzięki niemu zwierzęta.

Ten pomysł udał się bardziej niż kobieta przypuszczała. Na orszak przyszło 150 psów.

Rodzina Vincenta nie mogła się nadziwić, że tyle osób przybyło na pogrzeb i że zorganizowali oni tak przepiękne pożegnanie. Weterynarz miał zaledwie ponad pięćdziesiąt lat.


 
Nikt nie zaprzeczy, że leczył zwierzęta jak nikt inny i zawsze widać było, że robi to, co kocha. Czworonożni pacjenci byli jego miłością.
 

 
Na jego życzenie, jego prochy rozsypano w parku, obok kliniki weterynaryjnej. Jego bliscy posadzili tam przepiękną wiśnię.
 


To naprawdę wspaniały hołd dla wspaniałej osoby, jaką był Vincent.