in , ,

Co Polacy kupują w aptece podczas epidemii koronawirusa? Farmaceuci są oburzeni.

Farmaceuci zdają sobie sprawę z tego, że zapotrzebowanie na maseczki i żele antybakteryjne rośnie z każdym dniem. Jednak, jak się okazuje, nie jest to jedyna potrzeba Polaków w tym trudnym czasie. Wielu farmaceutów nie może uwierzyć w historie, które na co dzień przeżywają z klientami.

Polacy kupują w aptekach żele antybakteryjne, maseczki, rękawiczki, a także niezbędne środki przeciwbólowe zawierające paracetamol. Jednak nie wszyscy postępują w tak oczywisty sposób.

Farmaceuci zdradzają, że zdarzają się klienci, którzy proszą o środki na odchudzanie albo skarpetki złuszczające, pomimo tego, że jest pilne zalecenie, aby pozostać w domu i wychodzić z niego tylko w razie konieczności.

Poza tym, farmaceuci są źli na klientów za to, że nie używają oni rękawiczek jednorazowych ani nie zachowują bezpiecznej odległości. Bywa, że dochodzi do przepychanek.

Pracownicy aptek twierdzą, że często klienci reagują nerwowo, gdy się ich pouczy i nie chcą słyszeć o żadnym bezpieczeństwie.

Jak wiemy, z racji wysokiego zapotrzebowania, ceny maseczek i wielu środków wzrosły. Ale to farmaceuci bywają bardzo często oskarżani o chciwość i zdzieranie pieniędzy z ludzi.
 
To bardzo smutne, że wielu ludzi nie potrafi docenić ich ciężkiej pracy w tym trudnym dla wszystkich czasie. Oni także narażają swoje zdrowie.
 
Pamiętaj – zostań w domu i nie narażaj siebie i innych!

źródło: kobieta.wp.pl