in

Włożyła sobie tampon i przez 9 dni go nie wyciągała – Niemal przypłaciła za to życiem.

Nieraz zdarza się tak, że nawet najbardziej niepozorne przedmioty mogą stać się przyczyną bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Najczęściej powodem takiego stanu rzeczy jest ludzkie roztargnienie i bezmyślność.

Przekonała się o tym Emily Pankhurs, która przez własną lekkomyślność niemal przypłaciła życiem. Doznała ona zespołu wstrząsu toksycznego. Jest to choroba bakteryjna, której objawami są wymioty, ból głowy, spadek ciśnienia, podwyższona temperatura ciała oraz zaczerwienienie skóry. Aż trudno uwierzyć, że powodem tej całej sytuacji było to, że kobieta zapomniała wyjąć tamponu z pochwy.

Przebywał on w ciele Emily przez dziewięć dni. Dopiero, kiedy zaczęła czuć się źle, przypomniała sobie o tamponie. Kiedy go wyjęła, był cały czarny. Objawy choroby nasiliły się, a kobieta została natychmiast przetransportowana do najbliższego szpitala. Okazało się, że dziewczyna była o krok od śmierci. Tylko dzięki szybkiej reakcji lekarzy udało się ją uratować. Chociaż największe niebezpieczeństwo zostało zażegnane, nie był to koniec walki o zdrowie Emily.

Doznała ona bowiem paraliżu. Dopiero po kilku tygodniach intensywnej rekonwalescencji większość objawów ustąpiła, a kobieta mogła wrócić do domu. Pomimo pozornego powrotu do zdrowia, Emily do dziś odczuwa skutki tamtego nieszczęśliwego wypadku. Ciągle towarzyszy jej uczucie zmęczenia. Historia Emily powinna być przestrogą dla wszystkich ludzi, a zwłaszcza kobiet. Nawet najmniejsze zaniedbanie, czasami może skończyć się naprawdę tragicznie.

Źródło: dailymail.co.uk / Fotografie: Facebook/Emily Pankhurst