in

Niemowlę niemal straciło palce. Wszystko przez nieuwagę matki, która teraz chce ostrzec innych

Każdy rodzic wie, że mając dziecko trzeba nieustannie przewidywać. Musimy być kilka kroków do przodu przed dzieckiem żeby chronić je przed zagrożeniami.

Alex Upton martwiła się brakiem apetytu swojego synka.

„Jego rutyną jest to, że budził się na karmienie, jadł chętnie, a potem znowu zasypiał.”

Tego wieczoru jednak był wyjątkowo marudny i niespokojny.

Kiedy Alex rano przewijała synka zobaczyła powód. Wokół paluszków u jednej stopy owinęły się włosy.

Pociągnęłam go i zrozumiałam wtedy, jak mocno owinęły się wokół palców u nóg. Zaplątały się w trzy lub cztery z nich. Udało mi się go zdjąć, z wyjątkiem palca obok dużego. Zawinięty był tak ciasno, że nie byłam w stanie go przerwać.”
 

Alex wpadła w panikę. Włosy spowodowały ograniczenie dopływu krwi i trwało to już kilkanaście godzin. A tylko kwestią czasu jest czy dojdzie do martwicy. Jej syn mógł stracić palce.
 
„Po 15 minutach usiłowania zdjęcia włosów pomyślałam, że będę musiała zabrać go do szpitala, ale w końcu udało mi się wcisnąć pesetę i przeciąć włosy. Później zabrałam Ezrę do lekarza, by go zobaczył.”
 
Na szczęście tkanki nie były uciśnięte wystarczająco długo, by konsekwencje były poważne. Alex dostała tylko maść do smarowania rany.
 
Nie może zrozumieć jak mogła nie zauważyć włosa wcześniej.
 
„Czułam się okropnie. Ucisk mógł trwać od 12 do 14 godzin, ponieważ zauważyłam to dopiero rano.”
 
Alex chce ostrzec innych rodziców, którzy także nie byliby w stanie przewidzieć czegoś podobnego:
 
„Kiedy myjesz dziecko i potem zakładasz mu skarpetki, sprawdź dokładnie i upewnij się, że nie ma w środku włosów.”
 
Ta historia pokazuje, jak błahe rzeczy mogą być potencjalnie niebezpieczne. A ostrożność trzeba zachować nawet podczas zakładania skarpetek…
 
Pamiętajcie o tym! Podzielcie się tym ostrzeżeniem z innymi!