in ,

Miliarder adoptował 17 dzieci. Postanowił nie zostawiać im swojego spadku.

Roman Avdeev jest przedsiębiorcą, bankierem i miliarderem z pierwszych stu bogatych ludzi z listy Forbesa. Ale biznesmen twierdzi, że jego głównym zajęciem nie jest robienie interesów, lecz wychowywanie i dbanie o swoją wielką rodzinę.

On i jego żona mają 23 dzieci – siedemnaście z nich jest adoptowanych.

Pomysł adoptowania dzieci przyszedł mu do głowy, gdy wyposażał sierociniec w sprzęt kuchenny. Widząc, w jakich warunkach żyją sieroty, Avdeev postanowił zostać przybranym ojcem.

Wybudował kilka budynków mieszkalnych dla dzieci, podwórka wyposażył w nowoczesne sale zabaw, zbudował im też kino, basen, a nawet tor narciarski. Dzieci miały asystentów, którzy zabierali ich do przedszkoli i szkół, a także pomagali w lekcjach. Kiedy tylko Roman miał czas, spędzał go z dziećmi – uwielbia pomagać im w matematyce i języku angielskim.

Miliarder od samego początku zdecydował, że chłopcy i dziewczęta powinni stać się niezależni. Poza tym starał się ich nie rozpieszczać. Dzieci nie chodziły do ​​prestiżowych placówek edukacyjnych, ale do najbardziej zwyczajnych. Ojciec chce aby zdobyły wykształcenie wyższe za granicą. To da im możliwość dalszej kariery bez „pieniędzy ojca”.

Przedsiębiorca postanowił nie pozostawiać dzieciom spadku. Według niego muszą sami zarobić fortunę. Jednak zapewnia im wszystko, co jest możliwe, aby tak się stało.

 
Bankier zamierza wydać swoje pieniądze na pomoc sierotom. Założył fundację, która zajmuje się poszukiwaniem rodziców zastępczych.
 

Fundusz sprawił, że już ponad trzysta dzieci znalazło nowe rodziny. Ponadto z fundacją działa specjalny klub, który pomaga rodzicom samotnie wychowującym dzieci.

lifter.com.ua