in

Ciężarna kobieta wymiotuje krwią i roni – po czym jej lekarz ujawnia więcej tragicznych wiadomości.

Loan Woll przeszła przez coś, czego nikt nie powinien przechodzić. Kiedy dowiedziała się, że była w ciąży w czerwcu 2016 roku, ona i jej mąż Ben, płakali łzami radości.

Wiadomość była szczególnie ważna, ponieważ kilka miesięcy wcześniej Loan poroniła. Ucieszona, poszła do lekarza, który zaplanował termin porodu na 24 lutego 2017 roku. Loan i Ben wiedzieli, że rok 2017 będzie rokiem zmieniającym ich życie, ale nie sądzili, że w takim kierunku.

Życie małżonków, a zwłaszcza Loan, wkrótce przybrało tragiczny i nieoczekiwany zwrot.

W dziewiętnastym tygodniu ciąży Loan miała zrobione pewne rutynowe badania krwi.
Okazało się, że cierpiała na niedobór żelaza, a więc lekarze przepisywali jej suplementy aby go uzupełnić. Ostrzegli ją także, aby nie szukała w Google objawów. Nie chcieli, żeby się przestraszyła i myślała, że ma „białaczkę czy coś w tym stylu”.

Pewnego dnia w styczniu 2017 roku, Loan poczuła się bardzo słabo i zaczęła wymiotować krwią.
Ben zadzwonił do służb ratowniczych, które zawiozły ją prosto do szpitala. Poziom hemoglobiny Loan był tak niski, jak u kogoś, kto właśnie został dźgnięty nożem – sytuacja była niepokojąca.

Lekarze wykonali Loan transfuzję krwi i sprawdzili tętno jej dziecka.
Okazało się, że nie słychać u niego bicia serduszka. Następnego dnia lekarze przeprowadzili cesarskie cięcie. Synek nazywał się Finnick Ngoc Woll i urodził się martwy 14 stycznia 2017 roku.

„Trzymałam mojego syna przez 10 minut i nawet nie byłam w stanie na niego spojrzeć. Pomyślałam, że może jak nie będę na niego długo patrzyła, nie przywiąże się do niego i jakoś to przeżyje.”
powiedziała Loan dla Daily Advertiser.

Niestety, lekarze musieli przekazać Loan kolejną tragiczną wiadomość, tuż po dniu w którym straciła syna.
Przyczyną utraty krwi i jej niskich poziomów hemoglobiny był chłoniak nieziarniczy (NHL), typ raka, który zaczyna rozwijać się w białych krwinkach. Pomimo poronienia i rozpoznania raka, Loan założyła stronę w serwisie GoFundMe, aby zebrać pieniądze dla innych potrzebujących.

Loan zbiera pieniądze aby uczcić śmierć swojego syna, a dzięki nim będzie mogła pomóc trzem organizacjom.
Jedna z nich wspiera badania nad nowotworami, druga wspiera kobiety walczące z rakiem, a trzecia rodziców, którym urodziły się martwe dzieci. Jakimś cudem Loan odnalazła siłę przez pryzmat tych wszystkich wydarzeń i teraz chce pomóc innym parom przechodzących przed podobne tragedie.

Kampania na GoFundMe zgromadziła już ponad 62 000 dolarów, które pomogą wielu dotkniętym rodzinom.
Jest to szczególnie imponujące biorąc pod uwagę wszystko, przez co przeszła Loan. Wielki szacunek dla niej!

Prosimy podziel się tą inspirującą i rozdzierającą serce historią Loan, by uczcić jej odwagę i ducha walki. Prześlijmy jej, swoją całą pozytywną energię, która sprawi, że poczuje się ona lepiej i będzie w stanie pokonać raka!

Źródło i Fotografie: facebook