in

Właścicielka lokalu ujawniła jak mieszka znana blogerka. Nawet firma sprzątająca odmówiła współpracy

Na bardzo popularnej chińskiej platformie „Weibo” Lisa Li ma ponad 1 milion subskrybentów. Dlaczego tak bardzo przyciągała użytkowników? Lisa pokazywała fanom zdjęcia luksusowego życia. Jednak za tą zewnętrzną świetnością krył się nieprzyjemny obraz.

Dziewczyna mieszkała w wynajętym mieszkaniu w mieście Xi’an. Przestała płacić za mieszkanie i nie odbierała połączeń ani SMS-ów od właścicielki, która postanowiła zobaczyć mieszkanie i sprawdzić stan swojej nieruchomości. Na miejscu zastała drastyczny widok i postanowiła ujawnić w sieci prawdę.

Mieszkanie było nie do poznania. Wszędzie śmieci, brud, zepsute jedzenie, nawet odchody psa. Właścicielka była zszokowana i sfilmowała to wszystko na wideo. Następnie opublikowała w Internecie. Nawet pracownicy firm sprzątających nie zgodzili się wyczyścić tej „obory”.

Wideo szybko rozeszło się w sieci. Dla fanów Lisy to był wielki szok. Zawsze widzieli zdjęcia z najsłynniejszych restauracji i wspaniałych wakacji na stronie czarującej młodej damy. Blogerka oszukała wszystkich. Fani zaczęli pisać negatywne recenzje na temat jej fałszywego życia i wypisali się z subskrypcji.


Zhańbiona dziewczyna złożyła oświadczenie. Po pierwsze przeprosiła właścicielkę i obiecała, że ​​ona sama to wszystko wysprząta. Miała też wymówkę. Po prostu wylądowała w szpitalu, a potem natychmiast wyjechała w podróż służbową. Rezultatem jest bałagan w domu. Lisa napisała również, że bała się zostawić swojego psa nieznajomym i zostawiała go samego w domu.