in

Stała w sklepowej kolejce. Nagle usłyszała jak nieznajoma mówi do jej córki „pożegnaj się z mamą”.

Choć brzmi to nieprawdopodobnie i jak scenariusz sensacyjnego filmu, to taki koszmar wydarza się naprawdę.

Dla korzyści materialnych ludzie są zdolni do tak okrutnych rzeczy jak kradzież dziecka.

Niech przykładem będą te dwie historie.

Pierwsza wydarzyła się dwa lata temu. Amanda, mama z Teksasu opublikowała ja na facebooku:

Nazywam się Amanda i mieszkam w Longview w Teksasie. Moja córka o mały włos nie stała się wczoraj ofiarą przestępców handlujących ludźmi. Wczoraj po południu poszłam z nią do miejscowego sklepu. Para, która stała przede mną, przesadnie zachwycała się moją córeczką. Pytali także o jej wiek.
Nie byli miejscowi, dlatego na samym początku myślałam, że to zachowanie może być związane z inną kulturą. Jednak już po chwili ta nachalność mnie zaniepokoiła. Wzięłam córeczkę na ręce, a kobieta zapytała, czy może ją potrzymać. Była tak blisko, że moje dziecko wyciągnęło intuicyjne rączki w jej stronę. Kobieta wyciągnęła ręce i wtedy usłyszałam jak szepcze do mojego dziecka: „Pożegnaj się z mamusią”. Automatycznie odsunęłam się pośród innych ludzi wyrywając jej dziecko.
To wszystko działo się bardzo szybko i ta para błyskawicznie się ulotniła. Byłam roztrzęsiona i nie wiedziałam, co robić. Zaczęłam rozmowę z kasjerką i powiedziałam jej, co właśnie przed chwilą się wydarzyło. Ona od razu powiadomiła o zajściu ochronę.
Byłam zestresowana przez całą drogę do domu. Martwiłam się, że mogą nas śledzić. Na szczęście udało mi się dotrzeć bezpiecznie z córką do domu. Zaczęłam interesować się tym, jak wygląda handel dziećmi i byłam przerażona, gdy w sieci przeczytałam podobne scenariusze, które mnie spotkały tego dnia. Mam nadzieję, że każdy rodzic to przeczyta i będzie mieć świadomość, że zło nie śpi.

 

 
Kolejny przypadek
 
Całkiem niedawno wydarzyła się podobna sytuacja. 24 września tego roku w Teksasie pewna mama przebywała ze swoją 4-letnią córeczką na zakupach. Wkładając do wózka kolejne rzeczy, jednym okiem przyglądała się temu, co robi dziewczynka.
W pewnej chwili, gdy mama odwróciła się, a dwie nieznane osoby – kobieta i mężczyzna – próbowały wyciągnąć z wózka 4-latkę. Na szczęście sytuację tę zauważył pracownik sklepu, który niezwłocznie zareagował. Przestępcy zostali spłoszeni. Pobiegli w stronę swojej furgonetki i w pośpiechu odjechali.
 
Dziewczynce nie stało się nic poważnego, ale mocno się wystraszyła. Sprawa wciąż badana jest przez policję.
 

 
Uważajmy!
 
Przeciętnej osobie trudno wyobrazić sobie tak bezczelne uprowadzenie i to, że w ogóle ktoś mógłby chcieć to zrobić dla pieniędzy.
 
Niestety, złych i pazernych ludzi nie brakuje. Takie sytuacje zdarzają się wszędzie na każdym kontynencie i w każdym kraju. Miejmy to na uwadze i stosujmy zasadę ograniczonego zaufania wobec obcych.