in

10 lat temu została oblana kwasem przez byłego faceta. Dziś nie przypomina kobiety z tamtego koszmarnego dnia.

Katie Piper miała wszystko urodę, talent i przed sobą wielką karierę modelki i prezenterki. Miała także chłopaka, który uważał ją za swoją własność i nie przyjmował odmowy.

Kiedy chciała odejść on w zemście uprowadził ją, brutalnie zgwałcił i opłacił mężczyznę, któremu zlecił oblanie jej kwasem. W wyniku tego bestialskiego czynu Katie poniosła ciężkie obrażenia i otarła się o śmierć.

„Stałam na ulicy, a ludzie mnie mijali. Czułam, jak moja twarz odpada, paruje, pali się żywcem…”

Katie straciła wzrok w jednym oku, a jej twarz została oszpecona. Ale musiała zmierzyć się z najgorszym. Z niewyobrażalnym bólem i cierpieniem.

Musiała przejść ponad 200 operacji rekonstrukcji układu pokarmowego i twarzy.

Ale cierpienie psychiczne było chyba najgorsze. Katie przeszła intensywną psychoterapię i potrzebowała ogromu wsparcia ze strony najbliższych, by uporać się tą tragedią.

Katie jak nikt znała i rozumiała co to przemoc. Siłę znalazła w chęci pomocy innym kobietom. Założyła organizację charytatywną do walki z przemocą i pomaga innym kobietom wyjść z kręgu przemocy zanim stanie im się krzywda.

Katie nie przypuszczała, że kiedykolwiek będzie gotowa zaufać mężczyźnie. Ale rany się zabliźniły i pomaganie innym dawało jej siły. Nie bez znaczenia był też fakt, że oprawców Katie skazano na dożywocie.

Poczuła się bezpieczna i potrzebna. Wtedy los postawił na jej drodze Richarda. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ona pokochała jego, a on jąa ze wszystkimi bliznami na ciele i w sercu.


 
Pobrali się. Od razu zapragnęli zostać rodzicami.
 


 
Katie urodziła w 2014 roku córeczkę Belle, a trzy lata później Penelope Diane. Katie uwielbia być mamą. Ma życie o jakim nawet bała się marzyć przez wiele lat piekła, przez które musiała przejść.
 


 
Katie wróciła także do pracy w telewizji. Jest prezenterką programu na Kanale 4. Jej życie wróciło na właściwe tory. Dziś mówi kobietom, że jest przykładem na to, że za grubą warstwą cienia kryje światło. Trzeba tylko zrobić parę kroków. Czasem to trudne kroki, ale zdecydowanie warte tego, co czeka potem.
 


 
„Dziś moje blizny nie mówią mi o nieszczęściu, mówią mi, że wszystko można przetrwać. Są moją siłą.”