in

Rodzice więzili 5-latka w toalecie, bili go i głodzili. Rodzeństwo uratowało go w ostatniej chwili.

To, do czego ludzie mogą się posunąć, bywa naprawdę przerażające. Szczególnie, jeśli dzieje się to w przypadku rodziców. Nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć – takie historie jak ta nie powinny mieć miejsca.

Oto historia chłopca o imieniu Jordan, który w 2014 roku – gdy miał zaledwie 5 lat – prawie zginął. Ważne jest, aby od samego początku pamiętać, że nie było to spowodowane jakimś strasznym wypadkiem lub groźną dla życia chorobą, na którą cierpiał.

Nie, niebezpieczeństwo dla Jordana przybrało formę ludzi, którym powinien był móc zaufać jak nikomu innemu na świecie – mowa o rodzicach.

Jordan miał siedmioro rodzeństwa, nie był już jednak przy swojej biologicznej matce i to on otrzymał największe kary od swojego ojca, Brada Bleimeyera. Nadużycia zaczęły się powoli, ale wkrótce doszło do tego, że chłopiec został pobity, słownie znieważony, zagłodzony, a nawet oszołomiony.
 
Bleimeyer i jego żona Tammi zamknęli Jordana w szafie pod schodami, gdzie ze ścian wystawały druty i gwoździe. Próbował uciec więcej niż raz, ale na drzwiach umieszczono zamek, aby upewnić się, że został uwięziony na tak długo, jak długo chcieli tego jego rodzice.

Dwoje starszych dzieci Tammi, Cody i Allison Frank, zdawało sobie sprawę, że traktowanie ich brata jest złem w czystej postaci. Chociaż Cody miał zaledwie 16 lat, próbował zaalarmować innych o problemie, ale nikt nie wydawał się poważnie traktować jego słów.

Jak przekazuje The Sun, Cody wyjaśnił: „Policja była w naszym domu wiele razy. Wszyscy policjanci powiedzieli mi, że nic nie mogą na to poradzić.”

„Nauczyciele nie byli pewni, co robić – nikt nie mógł mi w tym momencie pomóc.”

„Pamiętam, że policjanci rzeczywiście byli u naszych drzwi i poprosiłem ich, aby przyszli i zobaczyli, co się dzieje, i powiedzieli, że nie mogą, ponieważ byłem niepełnoletni. Byli dosłownie u naszych drzwi, a ja prosiłem o pomoc i nic z tym nie zrobili”.

Cody jednak odmówił poddania się. On i jego siostra stanęli w obronie Jordana, chociaż grozili im rodzice i otrzymywali kary fizyczne i słowne za swoje czyny.

Pewnego dnia w marcu 2014 roku Cody miał już dość. Włamał się do więziennej celi Jordana i natknął się na koszmarną scenę.
„W dniu, w którym otworzyłem tę szafę, Jordan był w najgorszym stanie, w jakim go kiedykolwiek widziałem” – wyjaśnił.
„Obaj rodzice byli poza domem, więc skorzystałem z okazji i otworzyłem szafę, żeby wypuścić Jordana.”

„Ale to, co znalazłem, było naprawdę szokujące – był w swojej pieluszce, nie miał na sobie żadnych ubrań. Jego twarz była cała zapadnięta, miał siniaki na całym ciele. Jego usta były spienione. Nigdy w życiu nie widziałem czegoś tak złego.”

„Gdybyśmy go nie wynieśli tego dnia, nie sądzę, by przeżył.”

„Wypuściłem Jordana i oddałem go mojej siostrze Allison, żeby mogła się nim opiekować i pocieszyć go, a ja wyszedłem na zewnątrz i po prostu zadzwoniłem do mamy i Brada. Oboje oburzyli się, że otworzyłem drzwi do szafy – powiedzieli, że nie mam nic do tego.”

„W tym momencie konflikt nasilił się między mną a Bradem i zaczęliśmy się wzajemnie popychać. Wiedziałem, że w tym momencie nie ma odwrotu. Moja mama skonfiskowała mój telefon, ale ja już zadzwoniłem na policję.”
 
W końcu przyszła kara dla tych ludzi, którzy nie powinni być rodzicami. W grudniu Tammi Bleimeyer została skazana na 28 lat więzienia, a Cody i Allison zeznawali przeciwko niej w sądzie.
 
Tymczasem Brad Bleimeyer ma 15 lat za kratkami, a wszystkie dzieci zostały zabrane obojgu rodzicom i przekazane rodzinie zastępczej.
 
Gdyby nie odwaga Cody’ego i Allison, Jordan mógłby umrzeć z rąk ludzi, którzy mieli go kochać bezwarunkowo. Cody i Allison – nawet w ich młodym wieku – wiedzieli, co muszą zrobić, i zrobili to bez mrugnięcia okiem. Jordan żyje teraz ze swoją biologiczną matką, bezpieczną i szczęśliwą, i cieszy się normalnym dzieciństwem.

Proszę, podzielcie się tą historią, aby podnieść świadomość ludzi dotyczącą tego, że przemoc może pojawić się nawet z rąk najbliższych i zawsze trzeba na nią reagować.