in ,

Dziewczynka spóźniła się 4 minuty na wizytę i lekarka jej nie przyjęła. Dziecko zmarło kilka godzin później

Zawód lekarza to jedna z najtrudniejszych i najbardziej odpowiedzialnych profesji.

Stres, wielogodzinne dyżury, a przy tym dużo papierkowej pracy. Ale po drugiej stronie są chorzy. Pacjenci, którzy cierpliwie czekają na wizytę, płacą składki ubezpieczeniowe, by wtedy gdy zachorują mieć pewność, że ktoś się nimi zaopiekuje i wyleczy…

5-letnia Ellie-May Clark leczyła się u dr Joanne Rowe na astmę. Niestety przepisane leki nie pomagały dziecku, więc mama zapisała córkę na kolejną wizytę.

Ellie-May bardzo źle się czuła, ale dotarła do gabinetu 4 minuty po czasie. Lekarka kategorycznie odmówiła przyjęcia dziecka w tym dniu, z powodu spóźnienia. Poleciła zgłosić się na wizytę nazajutrz.

Shanice Clark matka dziewczynki protestowała, ale lekarka była nieustępliwa. Ostatecznie Shanice zabrała córkę do domu i postanowiła wrócić rano.
 
W nocy stan dziewczynki znacząco się pogorszył. Niestety Ellie-May nie dożyła rana. W nocy matka wezwała do niej pogotowie, ale było już za późno.
 

 
Lekarka tłumaczyła, że w gabinecie był już następny pacjent, jednak z dokumentacji wynika, że Ellie-May była zapisana jako ostatnia…
 

 
Doktor Rowe stanie przed sądem. Aktualnie została zawieszona w pełnieniu obowiązków lekarza.
 

 

Źródło i fotografie: dailymail