in

W trakcie porodu położna wpycha dziecko z powrotem. Rodząca była w totalnym szoku!

Czekamy na ten moment 9 długich miesięcy. Zakończonych niewyobrażalnym bólem, pomieszanym z nieopisanym szczęściem. Oczywiście tak jest zazwyczaj. W szczęśliwych 90 procentach udanych ciąż i porodów.

Wie o tym także Carolina Malatesta, która szczęśliwie zakończyła już trzy ciąże, wydając na świat trójkę dzieci.

Kiedy w ciążę zaszła po raz czwarty była weteranką. Nic nie miało jej zaskoczyć.

A jednak…

To wtedy trafiła na okrutną położną, która zamieniła poród czwartego dziecka w koszmar…

Carolina wybrała szpital, szczycący się świetnymi opiniami, wpierający naturalne porody z minimalną interwencją lekarzy.

W przypadku Caroliny ta zasada doszła do granic absurdu. Czuła się kompletnie ignorowana przez położną. Nawet wtedy, gdy czuła, że nie może znieść bólu. Osunęła się bezwładnie na podłogę, odeszły jej wody, a dziecko zaczęło wychodzić na świat.

Ale to nie ignorancja była w tym najgorsza. Dalsze zachowanie pielęgniarki i położnej było trudne do zrozumienia, a nawet wyobrażenia.
 
Kazały zostać Carolinie w pozycji na czworaka. Pielęgniarka chwyciła ją za nadgarstki, a położona zaczęła wpychać dziecko z powrotem do środka.
 

 
Carolina bezradnie szamotała się z pielęgniarką, ale nie miała siły wyrwać się z jej uchwytu. Wpadła w panikę. Bała się o życie dziecka. Krzyczała ile miała sił.
 
Na szczęście w tym momencie na salę porodową wszedł lekarz. Natychmiast przerwał ten niezrozumiały akt bezsensownej przemocy.
 

 
Carolina urodziła zdrowe dziecko. Ale to, czego doświadczyła, wywołało w niej traumę psychiczną i depresję poporodową.
 
Doznała także fizycznego uszczerbku. Nerwy miednicy zostały uszkodzone i powracający ból będzie jej towarzyszył do końca życia.
Carolina wygrała proces sądowy ze szpitalem, który musiał wypłacić jej za doznane krzywdy 16 milionów dolarów odszkodowania.
 
Przy wsparciu męża próbuje się pozbierać. Carolina mówi, że żadna kwota nie jest w stanie zrekompensować jej tych przeżyć.