in ,

36-latek dostał tak ostrego ataku kaszlu, że dosłownie wykaszlał część własnego płuca!

Ileż to razy mówiłeś metaforycznie, że tak męczy Cię kaszel, że wykaszlesz płuca.

Ale w przypadku pewnego mężczyzny, ten zwrot okazał się niestety bardzo adekwatny.

Przypadek 36-latka został opisany w New England Journal of Medicine. Dotyczył pacjenta, który doznał ciężkiej niewydolności serca kilka lat wcześniej. Cierpiał także na zwężenie zastawki, czego następstwem był utrudniony przepływ krwi między sercem a aortą.

Musiał przejść zabieg, w którym wszczepiono mu bioprotezy i rozrusznik serca.

W ubiegłym tygodniu mężczyzna ten zgłosił się do szpitala na oddział intensywnej terapii, gdzie wszczepiono mu w urządzenie wspierające pompowanie krwi.

W związku z zabiegiem musiał przyjmować heparynę, stosowaną w leczeniu zatorów tętniczych.


Niespodziewanie wszystko zaczęło się komplikować, gdy pacjent przestał samodzielnie oddychać. Podawano mu tlen.
 
Niestety pacjent zaczął kaszleć z krwią, co wzmagało niewydolność oddechową, ponieważ do pęcherzyków powietrznych zamiast tlenu dostał się płyn.
 
W końcu nastąpił poważny atak kaszlu. Tak ostry, że pacjent wypluł część prawego płuca, nienaruszoną strukturę drzewa oskrzelowego.

 
Pacjenta intubowano i choć w dolnej części płuca pozostało nieco krwi, udało się ją wykaszleć.
 
Stan zdrowia pacjenta ustabilizował się. Ze strony układu oddechowego nie było zagrożenia życia.
 
Niestety powikłania związane z niewydolnością serca i dostarczaniem krwi do organizmu spowodowały zgon. To one zostały uznane za przyczynę śmierci.

Źródło i fotografie: nejm